czwartek, 13 listopada 2014

Szacunek dla sprzątaczek

W ubiegłym tygodniu mieliśmy w pracy okresowy przegląd BHP na którym oprócz zasad bezpieczeństwa sprawdzany jest również stan czystości pomieszczeń kontrolowanego  wydziału. Tak więc po przyjściu do  pracy jak tylko weszłam do biura zauważyłam wzmożony ruch naszej sprzątaczki pani Doroty. Krzątała się Ona przy pomieszczeniach łaźni  i ubikacji, gdzie zaobserwować można było pomyte drzwi i płytki na ścianach gdyż świeciły się one świeżo po myciu. Pani Dorota czyściła właśnie umywalki, kabiny prysznicowe i lustra. Zaczepiłam sprzątaczkę aby chwilę odpoczęła, ale pani Dorota powiedziała mi, że musi jeszcze pomyć klozety, bidety i podłogi a jak się trochę wyrobi to wejdzie do mnie do biura na kawkę i papieroska bo  i tak musi posprzątać jeszcze biura i korytarz. Tak jak się wcześniej umówiłyśmy już za kilkanaście minut była w moim biurze. Zanim zagotowała się woda na kawę zdążyła już prawie umyć okno. Niestety czas bardzo naglił panią Dorotę i kawę piła w ciągłym ruchu. Wycierała kurze z biurka, półek, segregatorów, umyła drzwi i podłogę. W trakcie rozmowy ze mną przypomniało się jej jeszcze że musi uzupełnić w toalecie papier toaletowy, ręczniki papierowe i mydło w płynie. Na koniec pani Dorota zostawiła sobie korytarz i schody gdyż biuro mieści się na pierwszym piętrze. Na korytarzu powycierała kurze z obrazów i poręczy, zamiotła podłogę i schody, a następnie dokładnie pomyła zamieciony obszar. Tak gruntowne sprzątanie zajęło pani Dorocie jakieś trzy godziny. Komisja BHP nie miała żadnych uwag  co do stanu czystości naszych pomieszczeń. Tak na marginesie jakby  przyjrzeć  się bliżej pracy sprzątaczki to praca ta nie jest wcale lekka i łatwa zwłaszcza gdy w pomieszczeniach sprzątanych stale krzątają się ludzie. Szacunek dla sprzątaczek!!!