środa, 12 listopada 2014
Sprzątam po gościach
No i kolejny dzień w którym trzeba posprzątać..
Było tak fajnie pięknie ale koleżanka zadzwoniła że przyjedzie w odwiedziny.. Jak to po gościnie zamiast odpoczynku trzeba się zabrać za sprzątanie. Zacznijmy od wynoszenia brudnych naczyń do kuchni gdzie powoli myję wszystkie szklanki, talerze itp. Następnie przechodzę do sprzątania podłogi bo koleżanka przyjechała ze swoim pieskiem, który troszkę narozrabiał zaznaczając swój teren. Biorę wiadro wody z płynem, mopa do ręki i po centymetrze wycieram panele. Jak już z grubsza ogarnęłam to stwierdziłam że przydałoby się jeszcze troszkę ogarnąć łazienkę więc biorę domestos, czyszczę całą toaletę, później wycieram szmatką z płynem wszystkie kafelki. Następnie biorę płyn do szyb i czyszczę lustro wycierając ręcznikami papierowymi aby nie zostały smugi. Na końcu to czego najbardziej nie lubię robić, czyli przecieram kabinę prysznicową. Łazienka z grubsza została opanowana.. Ostatnim etapem w dniu dzisiejszym jest kuchnia gdzie praktycznie najwięcej się spędza czasu szykując poczęstunki dla gości. Biorę cif i czyszczę zachlapaną kuchenkę gazową. Po kilkuminutowym czyszczeniu chowam to co jest już niepotrzebne i przecieram blat kuchenny, stolik na którym się wszystko szykowało. Na samym końcu zabieram się za umycie okna, podchodzę z płynem do szyb oraz ręcznikami kuchennymi i stwierdzam że już ciemno, spoglądam na zegarek i stwierdzam że jest już późno więc szybciutko myje okienko i szybciutko szykuję się do spania.. Dobrej nocki wszystkim życzę :)