Dzisiaj jakoś nie mam natchnienia do
pisania na temat sprzatania .
Nic mi sie nie chce ,ani wycierac
zewnetrznych fratów szafek,ani tez myc mikrofalówi,ani armatury,
normalnie totalne lenistwo .
Najlepiej pozostac pod cieplutka
kołderka i cały dzionek nie wychodzic z pod niej.
Nie mam natchnienia do odkurzania
podług i mycia ich,nawet nie zamierzam myc elemetów oswietlenia i
przecierac z kurzu obray ,nie tkne sie mycia futryn i dzrzwi
zewnetrznych i wewnetrznych.
Jedyne co mi sie chce to zasnac i
niemyslec o niczym ,no moze poza spaniem i lenichowaniem wypije kawe
i obejrze cos w telewizji .
Właczam mojego starego grata zwanego
telewizorem i co kobitka ze szmata w rece pucuje schody ,najpierw
porecze zmyła mokra scierka ,potem zamiotła schody gawedzac przy
tym z jakas baba nastepnie zmyła je szerokim mopem który raz po raz
moczyła w wiadrze z woda i płynem a piany była masa . Myslałam na
poczatku ze samym płynem myje bo tak sie pieniło .
A ta nic jedzie ty mopskiem i dalej
blabla z kobitka na temat problemów swojego syna.
Przełaczyłam kanał na inny bo i po
co ogladac zmywanie schodów jak miało dzis nie byc sprzatania,i nie
uwierzycie fatum czy co .Przełaczam kanał a tam na temat
czyszczenia piekarników od zabrudzen i gosciu proponuje a to taki
srodek do czyszczenia a to siaki ,no sie wnerwiłam no kurcze nie ma
dzis sprzatania i ogladania o tym ,wyłaczyłam tzw telewizor i
wziełam sie za robienie kawy ,nasypałam kawusie do szklaneczki
,woda sie zagotowała nalewam i masz rozlała i cóż trzeba było
zmyc blat kuchenny ,mam nadzieje ze to koniec przygód ze sprzataniem
na dzis bo naprawde straszliwe lenistwo mnie ogarneło. Mam nadzieje
ze tylko mnie ,wiec kochani ruszajcie sprzatac swoje domostwa ja dzis
urlop wziełam od sprzatania.