Już w najbliższą niedzielę czekają nas wybory samorządowe, a mi w związku z tym trafił się dodatkowy bonus. Ponieważ mój wujek zajmuje się organizacją wyborów w naszej gminie, w tym przygotowaniem lokali wyborczych, poprosił mnie o posprzątanie najbliższego mi lokalu. Normalnie zajmuje się tym firma sprzątająca, ale w tym roku, w związku z wprowadzeniem okręgów jednomandatowych i mniejszych okręgów wyborczych, zabrakło jej sił roboczych. A lokal na wybory musi być przygotowany.
Postanowiłem zabrać się do sprawy profesjonalnie. Przygotowałem cały zestaw środków czystości (płyny do podłogi, do szyb, do mebli, do dezynfekcji toalet, wszelkiej maści ściereczki), dwa mopy, odkurzacz przemysłowy i inne rzeczy które wujek dostarczył mi z gminy. I już to, brać się za wielkie sprzątanie :-)
Zacząłem od czyszczenia lamp i zewnętrznych elementów oświetlenia. Przetarłem je na mokro, a później opróżniłem je z owadów i innych pajęczyn. Później przetarłem je na sucho. Następnie wziąłem się za wytarcie kurzy ze wszystkich powierzchni - mebli, parapetów, grzejników. Meble wypolerowałem także pronto. Czyszczenie powierzchni szklanych. Najpierw zająłem się wytarciem z kurzu, umyciem i wypolerowaniem, naszego godła, które wisiało za szybą, pod samym sufitem. Później przyszła pora na szklane drzwi wewnętrzne – z nimi to jest dopiero dużo pracy. Następnie umyłem okna i lustra. A jeszcze przecież wielki szklany stół, przy którym będzie pracowała komisja. Wszyscy którzy kiedykolwiek zajmowali się doprowadzaniem do czystości tego typu szklanych powierzchni, wiedzą, że zadanie nie jest łatwe. Teraz odkurzanie, a potem mycie podłóg i wycieranie i mycie listew przypodłogowych. No chyba muszę odpocząć... Zrobię sobie kawę i zapalę papierosa...
Na szczęście nasz lokal wyborczy znajduje się w miejscowym przedszkolu, w jednej wielkiej sali przed którą jest hall i toaleta. Także została mi tylko toaleta i hall. Zaczynam od toalety. Najpierw myję i dezynfekuję wc. Później myję lustro i umywalkę oraz wycieram glazurę i terakotę. Na koniec uzupełniam mydło w płynie, papier toaletowy i wymieniam ręczniki. Teraz jeszcze tylko hall...
Tak więc, znowu wycieram kurz ze wszystkich powierzchni, odkurzam i myję podłogę oraz myję zewnętrzne drzwi wejściowe do Lokalu Komisji Wyborczej.
Oj, myślę, że w ten sposób solidnie wypełniłem swój obywatelski obowiązek :-) Mimo to w niedzielę, trzeba jeszcze oczywiście przyjść zagłosować.
Naszła mnie tylko taka refleksja. Gdyby politycy wyczyścili ze swoich programów wyborczych wszystkie obietnice, których nigdy nie będą w stanie spełnić, może ich obraz w naszych oczach, byłby bardziej czysty i przejrzysty...
Do następnego wpisu
Postanowiłem zabrać się do sprawy profesjonalnie. Przygotowałem cały zestaw środków czystości (płyny do podłogi, do szyb, do mebli, do dezynfekcji toalet, wszelkiej maści ściereczki), dwa mopy, odkurzacz przemysłowy i inne rzeczy które wujek dostarczył mi z gminy. I już to, brać się za wielkie sprzątanie :-)
Zacząłem od czyszczenia lamp i zewnętrznych elementów oświetlenia. Przetarłem je na mokro, a później opróżniłem je z owadów i innych pajęczyn. Później przetarłem je na sucho. Następnie wziąłem się za wytarcie kurzy ze wszystkich powierzchni - mebli, parapetów, grzejników. Meble wypolerowałem także pronto. Czyszczenie powierzchni szklanych. Najpierw zająłem się wytarciem z kurzu, umyciem i wypolerowaniem, naszego godła, które wisiało za szybą, pod samym sufitem. Później przyszła pora na szklane drzwi wewnętrzne – z nimi to jest dopiero dużo pracy. Następnie umyłem okna i lustra. A jeszcze przecież wielki szklany stół, przy którym będzie pracowała komisja. Wszyscy którzy kiedykolwiek zajmowali się doprowadzaniem do czystości tego typu szklanych powierzchni, wiedzą, że zadanie nie jest łatwe. Teraz odkurzanie, a potem mycie podłóg i wycieranie i mycie listew przypodłogowych. No chyba muszę odpocząć... Zrobię sobie kawę i zapalę papierosa...
Na szczęście nasz lokal wyborczy znajduje się w miejscowym przedszkolu, w jednej wielkiej sali przed którą jest hall i toaleta. Także została mi tylko toaleta i hall. Zaczynam od toalety. Najpierw myję i dezynfekuję wc. Później myję lustro i umywalkę oraz wycieram glazurę i terakotę. Na koniec uzupełniam mydło w płynie, papier toaletowy i wymieniam ręczniki. Teraz jeszcze tylko hall...
Tak więc, znowu wycieram kurz ze wszystkich powierzchni, odkurzam i myję podłogę oraz myję zewnętrzne drzwi wejściowe do Lokalu Komisji Wyborczej.
Oj, myślę, że w ten sposób solidnie wypełniłem swój obywatelski obowiązek :-) Mimo to w niedzielę, trzeba jeszcze oczywiście przyjść zagłosować.
Naszła mnie tylko taka refleksja. Gdyby politycy wyczyścili ze swoich programów wyborczych wszystkie obietnice, których nigdy nie będą w stanie spełnić, może ich obraz w naszych oczach, byłby bardziej czysty i przejrzysty...
Do następnego wpisu