środa, 19 listopada 2014

Sezon przeziębień



Na dobre zagościła u nas jesień. Wprawdzie bardziej ona złota niż słotna, tym niemniej zmienne temperatury, chłodne powietrze sprzyjają różnego rodzaju wirusom i bakteriom. Trudno uniknąć przeziębienia, grypy czy nawet czegoś cięższego. Także wizyta u lekarza wydaje się być nieodzowna, zwłaszcza jeśli zachoruje dziecko. Dlatego też, gdy moja pociecha złapała przeziębienie, udałam się do przychodni, aby zbadać czy przypadkiem nie jest to nic groźnego. Jako że pora była późno popołudniowa, a my jednymi z ostatnich pacjentek, panie powoli brały się za sprzątanie. Ważną rzeczą jest wytarcie kurzy ze wszystkich powierzchni, najlepiej z użyciem środka dezynfekującego. Zachowanie czystości w przychodni to bardzo istotna kwestia. Wszak przewija się tam ogromna liczba osób chorych. Aby do minimum zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się zarazków, codzienne sprzątanie to nie tylko rutyna, ale bardzo ważny element funkcjonowania przychodni. Czekając więc na swoją kolejkę, obserwowałyśmy mycie podłogi. Jednak w między czasie wyszedł pacjent i nadeszła nasza kolej. Weszłyśmy do gabinetu, który też – pewnie gdy my już opuścimy przychodnię – pójdzie pod szczotkę, szmatkę i mop. Przeziębienie okazało się na szczęście tylko… przeziębieniem, więc spokojne mogłyśmy udać się do domu. Wychodząc, zauważyłyśmy jeszcze panią, która myła drzwi wewnętrzne po kolei od wszystkich pomieszczeń: gabinetów, łazienek. Gdy już zamknięto za nami drzwi zewnętrzne, przez przeszklone szyby widziałyśmy, że i one nie zostały suche. Przekonałam się, że jednak panie z przychodni poważnie traktują swoją pracę i dbają o czystość w tak strategicznym miejscu jak przychodnia.