Pracowita pani domu c.d
...po sprzątnięciu pokoju,przeszłyśmy do dalszych czynności,związanych ze sprzątaniem.Rozpoczęło się odkurzanie dywaników w przedpokoju oraz zmywaniu podłóg.Delikatną ściereczką myłyśmy listwy podłogowe.Następnie starłyśmy kurz,który zebrał się na meblach.
Nie dawało mi jednak spokoju,ponieważ piękny żyrandol,który zwisał z sufitu,też niestety pokrył się kurzem więc trzeba go było również odkurzyć i przemyć,żeby oddał całe swoje piękno.Najbardziej pracochłonne częścią sprzątania była kuchnia akra pestek mojej babci.Na pierwszy rzut oka,wydawało się być czysto lecz w zakamarkach było wiele kurzu.Ściereczki poszły w ruch-mycie terakoty,czyszczenie blatu kuchennego.Przy pomocy odpowiedniego środka ,obmyłyśmy kuchenka gazową,zewnętrzną powierzchnię lodówki oraz zmywarki.Oj! przydałby się ktoś do pomocy.Dziadek,który właśnie przyszedł zaczął nam również pomagać.Pomógł nam przy odsuwaniu szafek od ścian,pod którymi czaił się brud.Kiedy wszystko było już wykute i ustawione szafki,zabrałyśmy się za polerowanie armatury kuchennej.Kran lśnił aż miło.Następnie zabrałyśmy się do mycia zalewu kuchennego.Brudne naczynia,które się tam znajdowały przełożyłyśmy do zmywarki.Trzeba było zabrać się do czyszczenia piekarnika,choć nie było to wcale proste.Przy użyciu zmywaka poszło jednak gładko.Szyba lśniła,w środku było wymyte,także można było piec w nim pyszne ciasto.To jednak jeszcze nie koniec w zmagania się ze sprzątaniem...