piątek, 30 stycznia 2015

Zakupy w Markecie.

      Dziś dużo ludzi robi zakupy w marketach, ja też czasem z synem jeżdze na większe zakupy do dużego sklepu bo tam przy promocjach można zrobić zakupy trochę taniej.
Właśnie dziś wybrałam się do marketu pogoda była bardzo błotnista i w sklepie na podłodze utworzyła się warstwa błota którą zaczeli zmywać specjalną myjką do podłóg, ale skutek był mizerny bo warstwa błota była chyba zbyt duża i nie można było go zebrać. Dopiero gdy przyszła Pani z wiaderkiem wody i ścierką i zaczeła wycierać tą zabrudzoną podłogę zobaczyć można było efekt bo podłoga była czysta ale nie na długo bo następni klijęci wnosili świeże błoto i praca na nowo.
   Poszłam robić zakupy, weszłam między półki i zaczełam zbierać towar do koszyka gdy doszłam do półek z mąką gdzie zobaczyłam rozsypaną mąke którą ekspedjętka zbierała z podłogi i półek, z półek zcierała ściereczką i zmiatała szczotką reszte rozsypanej mąki.
Gdy przeszłam do działu mrożonek po mięso i mrożone warzywa tam pani ekspedjętka też wycierała półki w chłodziarkach i przekładała towar. Gdy zebrałam wszystkie potrzebne produkty przeszłam do kasy gdzie zapłaciłam za zakupy i spakowałam je do torby.
   Wróciłam do domu i zaczełam rozpakowywać zakupy i układać je w lodówce i na półkach w szawce, gdy wkładałam do lodówki pojemnik z jogurtem wyśliznoł mi się z ręki i spadł na podłogę gdzie się rozlał bo pękło opakowanie. Musiałam zebrać rozłany jogurt a potem ścierką umyć podłogę w kuchni bo rozprysnął się wszędzie, potem też ściereczką wytarłam drzwiczki od szafek bo i one były zabrudzone jogurtem.
    Czasem takie małe opakowanie jagurtu zrobi duży bałagan.