W związku z tym, że lubię porządek i czystość, postanowiłam
tym razem zabrać się za podłogi i dywany w naszym mieszkaniu. Zazwyczaj
sprzątanie dywanów i podłóg w naszym
domu to dwie podstawowe czynności podczas rutynowego cotygodniowego sprzątania.
Odkurzanie podłóg, odkurzanie dywanów i mycie podłóg dzielimy z mężem niemal po
równo. Do jego obowiązków należy odkurzanie dywanów i odkurzanie podłóg. Ja
zajmuję się myciem podłóg. I tak samo było tym razem. Tle że po wspomnianych
cotygodniowych zabiegach pielęgnacyjnych postanowiłam wyprać oba dywany. Pranie
dywanów odbywa się u nas raz lub maksymalnie dwa razy w roku i mam świadomość,
że zawsze skracam ten proces do minimum. Przez to niestety zwykle nie są one do
końca wyczyszczone. Jednak biegające po domu dziecko oraz zwykły brak czasu
często nie pozwalają poświęcić go więcej niż by się chciało. Teraz mając w
perspektywie dwie godzinki czasu wolnego i wiedząc, że nikt mi nie będzie
przeszkadzał wzięłam się do pracy. Po standardowym odkurzaniu, rozcieńczyłam odpowiedni
płyn do prania dywanów w wodzie. Następnie gąbką rozprowadziłam mieszankę do
czyszczenia na powierzchni dywanu i pozwoliłam mu przez niemal dwie godziny
walczyć z brudem. Po tym czasie woda wyparowała, a ja ponownie odkurzyłam dywan,
by zebrać pozostałe granulki wraz z brudem. Dywany były jak nowe. Pięknie
pachniały płynem oraz zrobiły się miękkie i puszyste. Mam nadzieję, że
odświeżenie posłuży jak najdłużej.