niedziela, 1 lutego 2015

JAK MUS TO MUS.

Witam was wszystkich ,czasem sie tak niechce nic robic ze szkoda gadac , człowiek by siewalnał do łuzka pod cieplutka kołderke i przespał calutki dzien .Niestety nie zawsze sie da czasem mimo niecheci trzeba sie zmobilizowac i zadziałac . Na poczatek poszły w ruch wszystkie kurze w domu ,to mozolna robota pozdejmowac wszystkie drobiazgi zdjecia w ramkach ksiazki i powycierac z kurzu. Potem trzeba wytrzec wszystkie szafeczki półeczki i z powrotem cały majdan poukładac . Kiedy to jest gotowe trzeba ruszyc po drabine i wytrzec kurze na szafach , oraz powycierac ich zewnetrzne fraty do czysta . Kolejna czynnoscia jest wytarcie oswietlenia . Z góreyu idziemy na dół i zamiatamy podłoge dokładnie i powierzchnie pod wersalka choc ciezko sie tam dostac a nastepnie myjemy podłoge i teraz mała przerwa na odsapniecie . Odnosimy drabinke i zabieram sie za wytrzepanie dywanika i wycioeraczki ,wiec zmykam na dwór szukam trzepaka i dawaj leje ile wlezie aby cały brud wytrzepac wracam i rozkładam dywanik na umytej podłodze oraz pod drzwiami kłade wycieraczke . Myslałby człowiek ze to koniec a tu jeszcze sobie przypomina ze trzeba kwiaty podlac i serwete wyprasowac . Len jak szybko sie pojawił tak szybko znikł wiec nawet jesli wam sie niechce to jak juz zaczniecie porzadki to w pewnym sesie ich konca niema bo zawsze sie cos wynajdzie do zrobienia . Oprucz porzadków w domu mamy przecierz tez piwnice strychy garaze i tam tez trzeba czasem posprzatac . Najbardziej nie lubie przebierac ziemniaków człowiek sie nazgina i nameczy a i tak za jakis czas czynnosc trzeba powtarzeba powturzyc masakra. Tak to juz bywa , ale jak przyjemnie usiac na ulubioanym miejscu w pachnacym czystoscia domu , od razu radosc człowieka bierze i duma ze mimo niecheci dał rade i wszystko pachnie , wam tez zycze samozaparcia podczas sprzatania bo czasem trzeba sie zmusic do działania ale zapewniam ze warto.