Zdarzyło się to ze trzy lata temu.
Chodzi;am ospała jak Śpiąca królewna kiedyś miałam dosyć tego i poszłam do lekarza/ Okazało się, że po zrobieniu sobie wszystkich badań mam niedoczynność tarczycy i anemie- świetnie tylko tego brakowało trudno. Odporność moja była tak słaba, że kto na mnie kichnął już byłam chora.
Pewnego dnia gdy zbliżały się święta Wielkanocne zachorowałam na zapalenie płuc. To był szok Temperatura 40 stopni a ja nie mogę podnieść się z łózka. Trzeba posprzątać cale mieszkanie przygotować jedzenie świąteczne, zrobić zakupy. Mąż jak dziecko wszystko trzeba mu powiedzieć, bo sam się nie domyśli. Zaczął od sprzątania łazienki, Wyczyścił całą armaturę nawet dokładnie umył, lustra, kafelki, półeczki. Tak się przejął, że zaraz wziął się za pokoje i powycierał kurze, pomyl podłogi, żyrandole, okna, pościągał pajęczynę co byłam milo zaskoczona. Najtrudniejszym zajęciem dla męża było gotowanie a ja nie mogłam mu pomóc, ponieważ większość dni przespałam przez gorączkę. Słyszałam jak w kuchni myje naczynia umył lodówkę. kuchenkę.
Święta tego roku upłynęły nam bardzo spokojnie ja przeleżałam w łóżku a mąż przed telewizorem i w kuchni zmywając naczynia i usługując mi.