środa, 7 stycznia 2015

Było minęło

Jeszcze nie tak dawno tyle pracy włożyliśmy w przygotowanie mieszkania na zbliżające się święta i nowy rok. Tyle sprzątania, dekoracji, przygotowywania posiłków i co?, i wszystko już za nami prawie dwa tygodnie minęły niczym z bata strzelił. Dość już tego leniuchowania,podjadania i oglądania telewizji czas wziąć się do roboty i posprzątać po świątecznym wypoczynku.Tym razem postanowiłam zacząć porządki od sprzątnięcia kuchni, gdzie najwięcej brudu się zgromadziło przez ciągłe przygotowywanie lub odgrzewanie posiłków. Na pierwszy ogień poszła lodówka, z której w pierwszej kolejności uprzątnęłam prosto do kosza resztki niepozjadanych potraw (zrobiło się w niej o ok.60% więcej miejsca).Całą lodówkę dokładnie wymyłam, wszystkie szklane półki i szuflady dosłownie przejrzały, wymieniłam też pochłaniacz zapachów.Po wymyciu lodówki kolej przyszła na piec i piekarnik, który cały wyszorowałam mleczkiem do tłuszczu i przypaleń.Po resztkach jedzenia zostało sporo talerzy i półmisków do mycia tak,że po ich umyciu od razu wymyłam i wyszorowałam zlewozmywak.Powycierałam też blaty szafek i stół, a na końcu zamiotłam i umyłam podłogę. W pokojach dokładnie powycierałam kurze z mebli i telewizora po czym odkurzaczem dokładnie odkurzyłam podłogi i dywany.Pozdejmowałam i pochowałam też różnego rodzaju ozdoby i stroiki świąteczne.Na koniec pozostawiłam sobie przedpokój i łazienkę. O ile z tym pierwszym idzie uporać się w krótką chwilę, gdyż wystarczyło zamieść i umyć posadzkę, to w łazience znów spędziłam sporo czasu.
Sprzątanie łazienki zaczęłam od spryskania odkamieniaczem sanitariatów, wanny, kabiny prysznicowej oraz armatury wodnej. Po zadziałaniu płynu odkamieniającego dokładnie umyłam i wytarłam do sucha szyby  w kabinie prysznicowej, potem płynem do powierzchni zmywalnych umyłam płytki na ścianach. Umyłam i wypolerowałam też lustro które było mocno spryskane wodą z mydłem i sprayami do włosów.Dokładnie umyłam umywalkę, sedes i klozet ,a na koniec uzupełniłam mydło w płynie i papier toaletowy. W łazience zawisły też czyste ręczniki, a brudne wylądowały w pralce i właśnie czekam na zakończenie cyklu prania, bo do nastawienia zostało jeszcze co najmniej kilka pralek.Święta! były minęły.