środa, 28 stycznia 2015

Sobotni dyżur.Z Dorotką mieszkamy w bloku gdzie porządkami na klatce schodowej zajmują się sami lokatorzy,takim dyżurem zajmuje się wlaśnie nasza Dorotka.Którejś pięknej soboty podejrzalam ją podczas takiego sprzątania.Najpierw wziela miotlę i pozamiatala podlogę a takrze zamiatala schody bo takie codzienne wchodzenie w butach powoduje niezly balagan,bylo dużo piasku i innych drobnych śmieci.Przyszla do domu po mopa aby umyć podlogę i a takrze umyć shody,mokrą ściereczką wytarla ladnie barierkę przy shodach,Przyszla wymienić ściereczkę i wziąść plyn do mycia okien aby jeszcze umyć powierzchnię szklaną w drzwiach wejściowych.Następny dyżur dopiero za dwa tygodnie.