Cudowne są święta nie tylko dlatego , że odpoczywamy od pracy zawodowej, ale dlatego, że spotykamy się w gronie rodzinnym ze starszyzną. Wspominamy dzieciństwo opowiadamy sobie różne wesołe historyjki wychodzimy na długie spacery do lasu i do miasta dzieciaki maja frajdę i wtedy dopiero się relaksuje i odpoczywa.
Święta się skończyły i trzeba wrócić do rzeczywistości i dnia codziennego. Zaczniemy od kuchni. Musiałam doprowadzić kuchnie do stanu pierwotnego i zaczęłam od kuchenki gazowej i piekarnika . Dobrze wyczyściłam mleczkiem do czyszczenie zabrudzeń poprzepalane powierzchnie i teraz lśni jak nowa. Następnie wyczyściłam szafki bo trochę zabrudziły się od pary i gazu i przetarłam okno, które cale zaparowało mimo że otwierało się to para swoje zrobiła. Potem wzięłam się za łazienkę co też domagała się odświeżenia. Zaczęłam od toalety potem brodzik, umywalka i lustra jeszcze wytarłam szafki i pralkę zmieniłam ręczniki na świeże opróżniłam kosze na śmieci trochę ich mam przy dzisiejszej segregacji śmieci plastyki, odpadki, makulatura itd...
Po Świecie Trzech Króli mąż pomógł mi rozebrać choinkę posprzątałam igiełki, które opadły z drzewka zamiotłam i omyłam podłogę jeszcze powycierałam kurze Pronto, zmieniłam obrusek, który wcześniej wyprasowałam. i tak zaczęła się rutyna. Wszystko od początku.