Poniedzialek.Poniedzialek rozpoczol się dla mnie ciężko,trudny psychiczny dla mnie wekend odbil się na porannym wstawaniu do życia w poniedzialek.Wpadlam w malą depresje,rozladowalam ją malymi poniedzielnymi porządkami,najpierw umylam naczynia,umylam zlew i mycie blatu kuchennego.Potem wyciąglam odkurzacz i odkurzylam dywan a takrze odkurzanie podlogi bo po niedzieli trochę brudu nawnosilo się do mieszkania,podczas odkurzania otworzylam okna aby wywietrzyć mieszkanie.Kolejnym krokiem bylo wytarcie kurzy ze stolów i szafek,potem odświerzacz powietrza i mieszkanko calkiem fajnie wygląda.