Dziś dużo ludzi robi zakupy w marketach, ja też czasem z synem jeżdze na większe zakupy do dużego sklepu bo tam przy promocjach można zrobić zakupy trochę taniej.
Właśnie dziś wybrałam się do marketu pogoda była bardzo błotnista i w sklepie na podłodze utworzyła się warstwa błota którą zaczeli zmywać specjalną myjką do podłóg, ale skutek był mizerny bo warstwa błota była chyba zbyt duża i nie można było go zebrać. Dopiero gdy przyszła Pani z wiaderkiem wody i ścierką i zaczeła wycierać tą zabrudzoną podłogę zobaczyć można było efekt bo podłoga była czysta ale nie na długo bo następni klijęci wnosili świeże błoto i praca na nowo.
Poszłam robić zakupy, weszłam między półki i zaczełam zbierać towar do koszyka gdy doszłam do półek z mąką gdzie zobaczyłam rozsypaną mąke którą ekspedjętka zbierała z podłogi i półek, z półek zcierała ściereczką i zmiatała szczotką reszte rozsypanej mąki.
Gdy przeszłam do działu mrożonek po mięso i mrożone warzywa tam pani ekspedjętka też wycierała półki w chłodziarkach i przekładała towar. Gdy zebrałam wszystkie potrzebne produkty przeszłam do kasy gdzie zapłaciłam za zakupy i spakowałam je do torby.
Wróciłam do domu i zaczełam rozpakowywać zakupy i układać je w lodówce i na półkach w szawce, gdy wkładałam do lodówki pojemnik z jogurtem wyśliznoł mi się z ręki i spadł na podłogę gdzie się rozlał bo pękło opakowanie. Musiałam zebrać rozłany jogurt a potem ścierką umyć podłogę w kuchni bo rozprysnął się wszędzie, potem też ściereczką wytarłam drzwiczki od szafek bo i one były zabrudzone jogurtem.
Czasem takie małe opakowanie jagurtu zrobi duży bałagan.
piątek, 30 stycznia 2015
Czym jest sprzątanie?Gdy sprzątamy to zabieramy się za mycie okien,mycie podlóg,wytarcie kurzu z parapetu,wytarcie kurzu z grzejników,umycie luster o i wszystkich powierzchni szklanych,wytarcie kurzu z szafek,umycie wanny,umycie i dezynfekcja toalety,do tego uzupelnienie papieru toaletowego,uzupelnienie mydla w plynie,przy okazji wymiana ręczników.Robimy to po to aby w naszym domu byl porządek bo gdy jest posprzątane to wtedy jest przyjemniej niż gdy bród i balagan.
Syzyfowa praca
Zaczynamy od początku codzienne porządkiu.
Większość ludzi żyje rutyną, bez względu na to czy są święta czy dzień roboczy. Nasze życie codziennie wygląda tak samo. Zmienia się minimalnie dopiero wtedy , gdy zabieramy się za generalne porządki, albo wyjeżdżamy na urlop. Wczoraj postanowiłam zadbać o moje szafki kuchenne. Przygotowałam sobie wiaderko z gorącą wodą dodałam uniwersalnego płynu do mycia AJAX, mleczko Cler i ostrą szmatkę do mycia. Przy tak przyjemnej odmianie nie możemy zapomnieć o muzyce co by milej nam się sprzątało. Drabinka będzie w tym przypadku niezbędna, ponieważ nie dosięgnę z podłogi.
Mleczkiem polałam na szafki potem bez żadnego wysiłku wytarłam szmatką i szafeczka jak nowa. Myślę, że nie mam problemu z usuwaniem brudu , ponieważ dosyć często skacze jak małpka po meblach i usuwam kurz z górnych szafek. Przy okazji wyczyściłam dokładnie pawlacz w przedpokoju szafę na buty i male szafki, lustro, pochłaniacz w kuchni i lodówkę Nie zapomniałam oczywiście o drzwiach, które wiecznie są oznaczone paluszkami moich wnuków. Nie wiem skąd ten kurz się zbiera ciągle trzeba sprzątać i sprzątać i tak w kółko. Po wysprzątaniu wszystkich szafek umyłam podłogę i poszłam do dużego pokoju z pachnącą kawą odpocząć, bo jutro czeka mnie znowu rutyna, nuda.
Większość ludzi żyje rutyną, bez względu na to czy są święta czy dzień roboczy. Nasze życie codziennie wygląda tak samo. Zmienia się minimalnie dopiero wtedy , gdy zabieramy się za generalne porządki, albo wyjeżdżamy na urlop. Wczoraj postanowiłam zadbać o moje szafki kuchenne. Przygotowałam sobie wiaderko z gorącą wodą dodałam uniwersalnego płynu do mycia AJAX, mleczko Cler i ostrą szmatkę do mycia. Przy tak przyjemnej odmianie nie możemy zapomnieć o muzyce co by milej nam się sprzątało. Drabinka będzie w tym przypadku niezbędna, ponieważ nie dosięgnę z podłogi.
Mleczkiem polałam na szafki potem bez żadnego wysiłku wytarłam szmatką i szafeczka jak nowa. Myślę, że nie mam problemu z usuwaniem brudu , ponieważ dosyć często skacze jak małpka po meblach i usuwam kurz z górnych szafek. Przy okazji wyczyściłam dokładnie pawlacz w przedpokoju szafę na buty i male szafki, lustro, pochłaniacz w kuchni i lodówkę Nie zapomniałam oczywiście o drzwiach, które wiecznie są oznaczone paluszkami moich wnuków. Nie wiem skąd ten kurz się zbiera ciągle trzeba sprzątać i sprzątać i tak w kółko. Po wysprzątaniu wszystkich szafek umyłam podłogę i poszłam do dużego pokoju z pachnącą kawą odpocząć, bo jutro czeka mnie znowu rutyna, nuda.
środa, 28 stycznia 2015
Sobotni dyżur.Z Dorotką mieszkamy w bloku gdzie porządkami na klatce schodowej zajmują się sami lokatorzy,takim dyżurem zajmuje się wlaśnie nasza Dorotka.Którejś pięknej soboty podejrzalam ją podczas takiego sprzątania.Najpierw wziela miotlę i pozamiatala podlogę a takrze zamiatala schody bo takie codzienne wchodzenie w butach powoduje niezly balagan,bylo dużo piasku i innych drobnych śmieci.Przyszla do domu po mopa aby umyć podlogę i a takrze umyć shody,mokrą ściereczką wytarla ladnie barierkę przy shodach,Przyszla wymienić ściereczkę i wziąść plyn do mycia okien aby jeszcze umyć powierzchnię szklaną w drzwiach wejściowych.Następny dyżur dopiero za dwa tygodnie.
Niedoceniana
Sprzątanie mieszkania czy domu to trudne zajęcie . Mało kto
a szczególnie mężczyźni lub dzieci nie umieją uszanować naszej pracy i czasu
włożonego utrzymanie porządku. Do tego aby w domu zapanował porządek nie
wystarczy przejazd po mieszkaniu odkurzaczem, jest to nader złożony ciąg
różnych robót począwszy od słania łóżek, mycia okien czy prania. Każdy z
domowników codziennie korzysta z łazienki, ubikacji czy kuchni. Po zmianie
bielizny i odzieży wrzuca się ją do kosza na brudy i już a przecież ktoś musi
te ciuchy posegregować i ewentualnie
namoczyć i nastawić pralkę, dalej pranie trzeba z pralki wyjąć powiesić do
wyschnięcia poprasować i poukładać w szafkach i szufladach. Naprawdę jest to
ogrom pracy którego mały odsetek domowników potrafi uszanować. Każdy człowiek
musi jeść więc co? biegniemy do kuchni i przygotowujemy różnego rodzaju posiłki
co wiąże się z ogromnym bałaganem. Zazwyczaj jest tak że po konsumpcji wszyscy
wychodzą do szkół lub pracy i zaszczyt sprzątnięcia przypada na panią domu.
Oprócz okresowych prac związanych z
porządkami takimi jak mycie okien czy wymiana i pranie firan lub obmywanie
lodówki i szafek tych prostych czynności jest co niemiara. Zacznijmy od mycia
naczyń a jest tego dziennie bardzo dużo różnego kalibru talerze, talerzyki,
kubki, kubeczki, garnki i inne. Wiem że
można przecież zainwestować w zmywarkę ale nie każdego na to stać i nie każdy
ma możliwość instalacji zmywarki choćby ze względu na brak miejsca. Po umyciu
naczyń zależnie od tego czy były
używane należy umyć piec i,
piekarnik, mikrofalę tam zazwyczaj zawsze coś się wyleje, wykipi czy opryska.
Dalej ścieramy stół i blaty z resztek pieczywa i przecieramy środkiem do mebli.
Zamiatamy posadzkę by na koniec ją umyć. Z kuchni przechodzimy do łazienki tam
również codziennego sprzątania jest spora porcja. Musimy przede wszystkim umyć
lustro zazwyczaj zapaćkane pastą do zębów i sprayem do włosów nie zapominając o
przestrzeni wokół lustra . Trzeba też dokładnie umyć kabinę prysznicową i
umywalkę. Odkamienić wszystkie
sanitariaty i armaturę, poprzecierać
płytki na ścianach i podłodze. Opróżnić kosz, uzupełnić środki higieny
jak mydło i żele, wymienić ręczniki lub powiesić na suszarce. Ubikacja też
potrzebuje codziennej pielęgnacji trzeba poprzecierać chusteczkami
dezynfekującymi najpierw deskę klozetową
potem samą miskę klozetową i uzupełnić papier
toaletowy. Przyznacie że nazbierało się trochę tej pracy ale zostały
jeszcze pokoje i przedpokój a tam tak jak wcześniej wspomniałam ścielenie łóżek
odkurzanie i wymywanie. Naprawdę jest tego bardzo dużo ale kto to doceni.
Pozdrawiam
wtorek, 27 stycznia 2015
Jak radzić sobie z plamami - Porady
Plamy to wielkie utrapienie w codziennym życiu a niestety nie da się od nich ustrzec.
W sklepach jest mnóstwo odplamiaczy, często mocno wyspecjalizowanych. Jeden do plam z rdzy, drugi do zabrudzeń z krwi i jajek, a jeszcze inne np. do soków czy tłuszczu. Nie ma sensu kupować wielu odplamiaczy. Większość plam da się usnąć domowymi sposobami. Zlikwidujesz prawie każdą, mając pod ręką tylko: zwykłe mydło, kwasek lub sok z cytryny i wodę utlenioną. Jest tylko jeden warunek: zrób to, zanim wrzucisz tkaninę do pralki. Po upraniu żadna uporczywa plama praktycznie jest już usuwalna.
Jak usunąć uporczywe plamy?
Z wosku. Włóż tkaninę do lodówki lub obłóż lodem, aby wosk mocno stwardniał. Zeskrob jak najwięcej, a następnie podłóż pod spód papierowy ręcznik, taki sam połóż na wierzchu i prasuj gorącym żelazkiem, aż cały wosk wsiąknie. Jeśli pozostanie przebarwienie, postępuj tak, jak z kolorową plamą.
Z czerwonego wina. Mokrą plamę posyp od razu solą lub talkiem. Gdy płyn zostanie wchłonięty, wypłucz tkaninę. Jeśli przebarwienie jeszcze się utrzymuje, polej wodą utlenioną i zostaw na 15 minut. Potem upierz tkaninę.
Z czekolady. Resztki czekolady zeskrob nożem. Wypłucz tkaninę w ciepłej wodzie, a następnie zamocz w roztworze detergentu z wybielaczem. Możesz również zlikwidować zabrudzenie, nakładając miksturę z żółtka i gliceryny. Po kilku minutach spłucz ciepłą wodą.
Autorka jest redaktorem dwutygodnika "Pani Domu".
Porady domowe są tanie i skuteczne. Powodzenia w walce z plamami!
W sklepach jest mnóstwo odplamiaczy, często mocno wyspecjalizowanych. Jeden do plam z rdzy, drugi do zabrudzeń z krwi i jajek, a jeszcze inne np. do soków czy tłuszczu. Nie ma sensu kupować wielu odplamiaczy. Większość plam da się usnąć domowymi sposobami. Zlikwidujesz prawie każdą, mając pod ręką tylko: zwykłe mydło, kwasek lub sok z cytryny i wodę utlenioną. Jest tylko jeden warunek: zrób to, zanim wrzucisz tkaninę do pralki. Po upraniu żadna uporczywa plama praktycznie jest już usuwalna.
Jak usunąć uporczywe plamy?
- Z tłuszczu. Wystarczy, że zwilżysz zaplamione miejsce ciepłą wodą, dobrze natrzesz je szarym mydłem (w ostateczności może być także perfumowane) i zostawisz na 30 minut. Potem upierz tkaninę w pralce, na programie dostosowanym do rodzaju włókna.
- Wszystkie plamy kolorowe. Z herbaty, kawy, soków, krwi, ketchupu, buraczków itp. Zmocz letnią wodą, skrop obficie wodą utlenioną, sokiem z cytryny lub rozpuszczonym w wodzie kwaskiem cytrynowym (szczypta kwasku na 4-5 łyżek wody). Pod spód podłóż tampon z waty lub ligniny. Pozostaw na 15 minut, następnie upierz tkaninę.
Autorka jest redaktorem dwutygodnika "Pani Domu".
Porady domowe są tanie i skuteczne. Powodzenia w walce z plamami!
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Poniedzialek.Poniedzialek rozpoczol się dla mnie ciężko,trudny psychiczny dla mnie wekend odbil się na porannym wstawaniu do życia w poniedzialek.Wpadlam w malą depresje,rozladowalam ją malymi poniedzielnymi porządkami,najpierw umylam naczynia,umylam zlew i mycie blatu kuchennego.Potem wyciąglam odkurzacz i odkurzylam dywan a takrze odkurzanie podlogi bo po niedzieli trochę brudu nawnosilo się do mieszkania,podczas odkurzania otworzylam okna aby wywietrzyć mieszkanie.Kolejnym krokiem bylo wytarcie kurzy ze stolów i szafek,potem odświerzacz powietrza i mieszkanko calkiem fajnie wygląda.
Jak sprzątać - Porady
Wapienny osad na kranie można zlikwidować octem. Kawałek waty lub delikatną ściereczkę nasączamy octem, owijamy wokół kranu ze śladami kamienia i pozostawiamy ten "okład" na prawie dwie godziny. Potem spłukujemy czystą wodą i polerujemy łazienkową baterię miękką ściereczką.
Jeśli na kuchennych lub łazienkowych kafelkach powstały trudne do usunięcia plamy, też możemy je wyczyścić za pomocą octu Nasączamy nim ścierkę i pocieramy płytki. Skuteczny jest też płyn do czyszczenia szyb; po wymyciu kafelków wodą z płynem (najlepszy jest płyn do mycia naczyń, bo rozpuszcza tłuszcz ), polerujemy powierzchnię kafelków tak samo jak szyby w oknach.
Fugi między kafelkami, które już się mocno zabrudziły, bo przez lata nie były czyszczone, dają wrażenie starej, zniszczonej łazienki. Można je idealnie odświeżyć i wybielić roztworem amoniaku. Jeśli nie mamy amoniaku, równie skuteczny będzie proszek do pieczenia (też zawiera amoniak). Wilgotną ściereczką nabieramy co jakiś czas trochę proszku i pocieramy brudne miejsca. Potem można je spłukać zimną wodą i wytrzeć do sucha. To trochę pracochłonne zajęcie i zużyjemy być może kilka opakowań proszku, lecz nie jest to duży wydatek, zaś łazienka będzie wyglądała jak nowa.
Porady DZIENNIK ZACHODNI
Warto przed sprzątaniem przejrzeć poradniki żeby ułatwić sobie pracę. Pozdrawiam i życzę łatwiejszego sprzątania.
Jeśli na kuchennych lub łazienkowych kafelkach powstały trudne do usunięcia plamy, też możemy je wyczyścić za pomocą octu Nasączamy nim ścierkę i pocieramy płytki. Skuteczny
Fugi między kafelkami, które już się mocno zabrudziły, bo przez lata nie były czyszczone, dają wrażenie starej, zniszczonej łazienki. Można je idealnie odświeżyć i wybielić roztworem amoniaku. Jeśli nie mamy amoniaku, równie skuteczny
Porady DZIENNIK ZACHODNI
Warto przed sprzątaniem przejrzeć poradniki żeby ułatwić sobie pracę. Pozdrawiam i życzę łatwiejszego sprzątania.
Polegamy na sodzie i occie
Witam wszystkich i zapraszam do lektury kolejnego mojego
postu na temat sprzątania. W dzisiejszym poście chciałam napisać jak w miarę
szybko i domowymi sposobami sprzątnąć łazienkę. Domowe sposoby tzw.” Babcine”
to nic innego jak modne ostatnio bytowanie z ekologią, gdyż w większości
przypadków do czyszczenia i usuwania zabrudzeń nie potrzeba wykorzystywać
wszechobecnej chemii, a wystarczają nam do tego środki używane na co dzień w
gospodarstwie domowym. Aby więc nasza łazienka lśniła czystością nie musimy
używać preparatów namiętnie reklamowanych w telewizji, gdzie po samym dotyku
wszystko lśni wystarczy przygotować sobie sodę oczyszczoną, ocet, szare mydło,
olej eteryczny, tabletki Alka-Seltzer i kilka chusteczek dezynfekujących.
Zaczynamy od wrzucenia tabletek (2 szt.) do toalety niech
działają, jeżeli nie mamy tabletek wsypujemy do toalety ćwierć szklanki sody i
skrapiamy ją octem zostawiając na pół godziny.
W tym czasie pozbywamy się resztek mydła, opakowań po
zużytych kosmetykach, brudne ręczniki wyrzucamy do kosza z praniem.
Płytki łazienkowe przecieramy roztworem z ½ l wody, 2 łyżki
octu i kilku kropel olejku eterycznego a następnie polerujemy je do sucha
miękką szmatą np. flanelą. Po pół godzinie szczotką do toalet szorujemy klozet,
spłukujemy czystą wodą i przecieramy chusteczką dezynfekująca. Czyszczenie
zachlapanego lustra należy zacząć od namydlenia wilgotnej ścierki w szarym
mydle i przetrzeć nią zaschnięte plamy potem spłukujemy lustro czystą wodą a na
koniec roztworem z ciepłej wody i octu myjemy lustro i wycieramy do sucha
papierowym ręcznikiem lub gazetą aby nie było smug. W dalszym etapie sprzątania
bierzemy ściereczkę z mikrofibry owijamy wokół szczotki i obmiatamy pajęczyny
,ścieramy kurz z framugi drzwi i okienka. Roztworem z sody i octu myjemy
również umywalkę, wannę i kabinę prysznicową a spłukujemy wodą z kilkoma
kroplami olejku eterycznego. Jeśli na naszych sanitariatach znajdują się plamy
z rdzy i kamienia to przykładamy do plamy plaster cytryny lub wacik namoczony w
occie i zostawiamy na około 15 minut. Czyścimy czyścikiem lub gąbką i
spłukujemy wodą.
Olejki eteryczne stosowane w domowych sposobach są
różnorakie z moich doświadczeń i wiedzy do dezynfekcji najlepszy jest olejach z
drzewa herbacianego gdyż ma działanie bakteriobójcze, olejek z grapefruita ma również
działanie bakteriobójcze, jonizujące i antyseptyczne, dodatkowo ma właściwości
energetyzujące, olejek pomarańczowy jest również antyseptyczny i ma działanie
uspokajające więc warto go użyć gdy w domu panuje napięta atmosfera.
Po takim umyciu łazienki wywieszamy świeże ręczniki
,uzupełniamy mydło i papier toaletowy. Kilkoma chusteczkami przecieramy podłogę
i listwy przypodłogowe, a na koniec opróżniamy kosz na śmieci i łazienka gotowa
.
DZIAŁAMY.
Witajcie dzis mam kiepski humor ten rok
niezbyt dobrze sie zaczał najpier sie dowiedziałam ze mam kamienie
na nerkach i załamka . Potem córka skreciła noge , i tak co troche
cos . Ale mimo tego sa przecierz obowiazki domowe, zakópy i
sprzatanie , przygotowywanie posiłków i cała masa innych
czynnosci. Dzisiqaj czeka mnie sterta prasowania jak sie juz z tym
uporam ,to czeka mnie pranie i to nie jedno ale conajmniej ze trzy bo
i cióchów sie nazbierało i pościel trzeba wyprac i wykrochmalic
wiec sporo zajec . Poszłm nastawic pranie i zak nie mam proszku ani
płynu , no to trzeba sie ubrac i dreptac do sklepu po potrzebne
produkty. Najpierw przejrzałam srodki czystosci czy czasem nie
trzeba cos dokupic skoro ide bo musze a potem siateczka w dłon i
dreptanko. W sklepie sporo ludzi zdziwiło mnie to tak zaraz z rana
nie powinni byc w pracy.Okazało sie a raczej kolezanka która tam
spotkałam wyjasniła ze dzisiaj ten sklep ma urodziny to i promoxcji
wiele i ludzi . Zakupiłam potrzebne mi rzeczy i przy okazji
sprubowałam darmowe mango i wedlinke smaczniutkie było ,ale trzeba
wracac bo praca czeka. Wdomu nastawiłam pranie i wziełam sie za
prasowanie ,podczas prasowania układałam w głowie plan co jeszcze
trzeba dzis zrobic , na pewno wymyc i zdezynfekowac toalete w srodku
i nazewnatrz umyc bielizniarke oraz lustro i umywalke . Przetrzec
pralke zewnetrznie i zamiesc i zmyc podłoge w łazience ,kabiny nie
ruszam wczoraj ja szorowałam a co za czesto to nie zdrowo hihi.
Oczywiscie bedzie trzeba wyniesc smieci opruzniajac kosz i wymienic
worek na czysty. Trzegba bedzie tez tradycyjnie zmyc naczynia jak
codzien, oraz wytrzec zlew . Napewno musze przetrzec blat kuchenny i
wytrzec stół na mokro a potem na sucho , no i parapet w kuchni
wymyc i osuszyc i podłoge pozamiatac.Mysle ze tylre pracy na dzisiaj
mi starczy reszta zajme sie jutro , zycze wam miłego sprzatanka pa.
Garderoba
Kiedyś przed laty mieszkałam z rodzina w dużym mieszkaniu, w którym z jednych pokoi była fajna duża wnęka. Postanowiliśmy wspólnie z mężem, że zrobimy tam garderobę.
,Kupiliśmy deski. wkręty i inne potrzebne rzeczy, które są niezbędne aby powstała garderoba. Man zdolnego męża to jest fakt i dziękuję mu za to. Mąż skończył budować a ja zaczęłam sprzątać.
Zrobił półkę pod sufitem na walizki i pudelka . Po lewej stronie umieścił półki na pościel, ręczniki, firanek. Po prawej półki na ubrania moich córeczek a na środku miejsce na wieszaki. Przy drzwiach zrobił po obu stronach szafki na buty.Najpierw pomyłam wszystkie półki płynem Pronto potem poukładałam ładnie w kosteczkę ubrania dziewczynek. Pościel i obrusy ładnie uprasowane pochowałam na swoje miejsce i było czyściutko. Jak posprzątałam dokładnie w garderobie to powcielam kurze na biurkach i szafkach, odkurzyłam dywan, umyłam podłogę i było czyściutko.
Teraz mieszkam w mniejszym mieszkanku i mam tylko szafę, w której mi się nie mieszczą wszystkie rzeczy czasem mam wrażenie że chcą uciec tak im ciasno, ale cóż nie można mieć wszystkiego. Teraz częściej muszę układać garderobę niż na starym mieszkaniu. Za to to mieszkanie jest cieplejsze i przytulniejsze. Jak posprzątam to mozna sie zrelaksować i odpocząć.
Kończę pisać bloga ponieważ muszę iść teraz posprzątać łazienkę, wstawić pranie, ugotować obiad i posprzątać kuchnie,
,Kupiliśmy deski. wkręty i inne potrzebne rzeczy, które są niezbędne aby powstała garderoba. Man zdolnego męża to jest fakt i dziękuję mu za to. Mąż skończył budować a ja zaczęłam sprzątać.
Zrobił półkę pod sufitem na walizki i pudelka . Po lewej stronie umieścił półki na pościel, ręczniki, firanek. Po prawej półki na ubrania moich córeczek a na środku miejsce na wieszaki. Przy drzwiach zrobił po obu stronach szafki na buty.Najpierw pomyłam wszystkie półki płynem Pronto potem poukładałam ładnie w kosteczkę ubrania dziewczynek. Pościel i obrusy ładnie uprasowane pochowałam na swoje miejsce i było czyściutko. Jak posprzątałam dokładnie w garderobie to powcielam kurze na biurkach i szafkach, odkurzyłam dywan, umyłam podłogę i było czyściutko.
Teraz mieszkam w mniejszym mieszkanku i mam tylko szafę, w której mi się nie mieszczą wszystkie rzeczy czasem mam wrażenie że chcą uciec tak im ciasno, ale cóż nie można mieć wszystkiego. Teraz częściej muszę układać garderobę niż na starym mieszkaniu. Za to to mieszkanie jest cieplejsze i przytulniejsze. Jak posprzątam to mozna sie zrelaksować i odpocząć.
Kończę pisać bloga ponieważ muszę iść teraz posprzątać łazienkę, wstawić pranie, ugotować obiad i posprzątać kuchnie,
piątek, 23 stycznia 2015
W kuchni szuru-buru, czyli polodówkowe ewolucje
Wszyscy znamy program pod tytułem „Kuchenne Rewolucje”. Odnosząc się jednak do naszych codziennych zajęć w kuchni, zaryzykowałbym tezę przeciwną. Myślę, że raczej nazwałbym je kuchennymi ewolucjami. Takiego właśnie procesu doświadczyłem podczas ostatnich porządków, to znaczy, umycia lodówki. Okazało się, że jest to tylko początek dłuższego procesu, którym było generalne sprzątanie kuchni. A zaczęło się to tak...
Kiedy już zakończyłem mycie lodówki, zorientowałem się, że cała podłoga jest zachlapana i pozalewana wodą. W takim razie, udałem się do łazienki, wziąłem mopa, nalałem płynu do podłóg i ciepłej wody do wiaderka. Tak zaopatrzony wróciłem do kuchni. No i szuru-buru, szuru-buru, w 10 minut umyłem zachlapaną podłogę. Jednak okazało się, że na myciu półek i szuflad lodówkowych, ucierpiała nie tylko podłoga. Zlewozmywak i kuchenka gazowa, także zostały poszkodowane. W dodatku spostrzegłem, iż zlewozmywak nie był już dawno czyszczony i jest na nim dużo białych smug z kamienia. A kuchenka gazowa wyglądała jeszcze gorzej. Było na niej pełno resztek jedzenia i śladów po przeróżnych sosach i innych płynach. Widać moja ewolucja zatoczyła szersze kręgi :-) Zacząłem więc od kuchenki. Najpierw umyłem gorącą wodą, ściereczką z mikrofibry i mleczkiem kratkę i palniki. Później nasypałem minimalną ilość proszku, aby wyczyścić najbardziej zaschnięte miejsca. Kiedy już uporałem się z tym etapem pracy, do roboty znów zaangażowałem mleczko. Szuru-buru, szuru-buru... Umyłem płytę oraz całą kuchenkę gazową z zewnątrz. Teraz przyszła pora na zlewozmywak. W tym momencie przypomniałem sobie, jak moja babcia mówiła mi kiedyś o sposobie w jaki można usunąć ze zlewozmywaka, białe osady z kamienia. Otóż najlepiej działa papka z sody oczyszczonej i minimalnej ilości wody. Wystarczy nałożyć, odczekać chwilę i spłukać. Tak więc, tę wolną chwilę spędziłem na wysłuchaniu z radia przeboju „Sunshine Reggae”, z nieśmiertelną frazą „take it easy, take it easy...” :-) Po czym spłukałem cały zlew.
Jednak jak to zwykle bywa w procesie ewolucji, jedno wynika z drugiego. Ja o tym zapomniałem... Okazało się, że zmycie podłogi przed umyciem kuchenki i zlewu, nie było szczęśliwym pomysłem. Musiałem wykonać tę pracę jeszcze raz. I tak, ewolucja zatoczyła koło :-) Wam życzę ewolucji nie cyklicznych, a linearnych, w których nie trzeba powtarzać raz wykonanych czynności ;-) Tym bardziej, że mnie czeka jeszcze dalsze sprzątanie kuchni...
Kiedy już zakończyłem mycie lodówki, zorientowałem się, że cała podłoga jest zachlapana i pozalewana wodą. W takim razie, udałem się do łazienki, wziąłem mopa, nalałem płynu do podłóg i ciepłej wody do wiaderka. Tak zaopatrzony wróciłem do kuchni. No i szuru-buru, szuru-buru, w 10 minut umyłem zachlapaną podłogę. Jednak okazało się, że na myciu półek i szuflad lodówkowych, ucierpiała nie tylko podłoga. Zlewozmywak i kuchenka gazowa, także zostały poszkodowane. W dodatku spostrzegłem, iż zlewozmywak nie był już dawno czyszczony i jest na nim dużo białych smug z kamienia. A kuchenka gazowa wyglądała jeszcze gorzej. Było na niej pełno resztek jedzenia i śladów po przeróżnych sosach i innych płynach. Widać moja ewolucja zatoczyła szersze kręgi :-) Zacząłem więc od kuchenki. Najpierw umyłem gorącą wodą, ściereczką z mikrofibry i mleczkiem kratkę i palniki. Później nasypałem minimalną ilość proszku, aby wyczyścić najbardziej zaschnięte miejsca. Kiedy już uporałem się z tym etapem pracy, do roboty znów zaangażowałem mleczko. Szuru-buru, szuru-buru... Umyłem płytę oraz całą kuchenkę gazową z zewnątrz. Teraz przyszła pora na zlewozmywak. W tym momencie przypomniałem sobie, jak moja babcia mówiła mi kiedyś o sposobie w jaki można usunąć ze zlewozmywaka, białe osady z kamienia. Otóż najlepiej działa papka z sody oczyszczonej i minimalnej ilości wody. Wystarczy nałożyć, odczekać chwilę i spłukać. Tak więc, tę wolną chwilę spędziłem na wysłuchaniu z radia przeboju „Sunshine Reggae”, z nieśmiertelną frazą „take it easy, take it easy...” :-) Po czym spłukałem cały zlew.
Jednak jak to zwykle bywa w procesie ewolucji, jedno wynika z drugiego. Ja o tym zapomniałem... Okazało się, że zmycie podłogi przed umyciem kuchenki i zlewu, nie było szczęśliwym pomysłem. Musiałem wykonać tę pracę jeszcze raz. I tak, ewolucja zatoczyła koło :-) Wam życzę ewolucji nie cyklicznych, a linearnych, w których nie trzeba powtarzać raz wykonanych czynności ;-) Tym bardziej, że mnie czeka jeszcze dalsze sprzątanie kuchni...
Ryby
Czeka cię rok pełen nowych propozycji, do których chętnie
dostosujesz swoje plany. Postanowisz zmienić wszystko na lepsze i nie będziesz
chciał zmarnować ani chwili swojego czasu. Planeta Jowisz od sierpnia sprzyja
związkom, nauce, twojej pracy, awansowi. Wszystko jednak będzie wymagało od
ciebie cierpliwości i systematyczności. Już w wakacje twoja strategia
przyniesie spodziewane efekty! Druga połowa roku bardzo sprzyja zyskom,
awansowi, zdobyciu szacunku i prestiżu.
Miłość
To dobry czas na pielęgnowanie istniejących już związków.
Saturn w kwadraturze do twojego znaku sprzyja utrwalaniu tego, co zdobyłeś
przez ostatnie lata. Zdobędziesz się na ważne wyznanie i deklarację, wspólne
mieszkanie czy poczęcie dziecka. Związki oparte na prawdziwych uczuciach mają
szansę na rozkwit! Samotne Ryby w drugiej połowie wakacji i jesienią mają
szansę odnowić relację z kimś, z kim los je dawniej rozłączył. Neptun osłabi
twój krytycyzm i poczujesz ochotę na romantyczne zauroczenie. W drugiej połowie
roku zaczniesz doceniać uroki rodzinnego życia, pogodzisz się z kimś z rodziny.
Kariera
Mimo powodzenia w sprawach finansowych wskazana jest
ostrożność. Na początku roku sprawy związane z zawodowymi sprawami mogą nie
układać się aż tak pomyślnie, jakbyś sobie tego życzył. Będziesz musiał pokazać
innym, jak zarządzać majątkiem i sprawnie inwestować. Uporządkuj swoje
rachunki, bądź oszczędny i skromny. Nie bierz kredytów, jeśli nie jest to
konieczne. W lipcu i sierpniu możesz spodziewać się większych zysków. Pod
koniec roku dzięki przyjaciołom twoja sytuacja zawodowa się poprawi. Spotkasz
pomocnych ludzi i podpiszesz korzystną umowę. Koniunkcja Neptuna będzie cię
wspierała cały rok i pomagała w pokonywaniu barier i trudności.
Obowiązki
- Uzupełnienie papieru toaletowego, mydła w płynie
- Wymiana ręczników
Zodiakalny kalendarz 2/12
Wodnik
Czas na zmiany! Postanowisz zerwać z nudą i nieciekawymi
znajomymi oraz wyrwać się ze starych układów i zdobyć nowe umiejętności. Od
stycznia do początku sierpnia Jowisz w opozycji do twojego znaku doda ci
skrzydeł i umożliwi realizację ambitnych pomysłów. Pomyślisz o dalszej nauce,
chętnie zmienisz rytm swojego życia. Jowisz będzie sprzyjać twoim zamierzeniom,
a nowe przyjaźnie bardzo ci się przydadzą. Także podróże dostarczą ci w tym
roku wielu wrażeń i będą sprzyjały interesom. Druga połowa roku może przynieść
ci okazję do dłuższego wyjazdu, a nawet przeprowadzki.
Miłość
Bądź optymistą i nie daj się wciągnąć w cudze miłosne spory.
Plotek w tym roku może być więcej niż zwykle, a ty będziesz w centrum różnych
wydarzeń. Jeśli jesteś samotny, to czeka cię wiosną więcej okazji do nowych
znajomości. Emocji szukaj w podróży lub w internecie, ale bądź ostrożny. Na
płomienne obietnice nadejdzie czas w sierpniu i wrześniu. Planety sprawią, że
spełnisz swoje marzenia o udanym, bezproblemowym związku. Nie bój się
zaangażować i odkryć przed bliską osobą, co naprawdę czujesz.
Kariera
Jeśli szukasz lepszej posady lub wielkich pieniędzy, to w
tym roku planety szczególnie ci sprzyjają. Będziesz pracować na najwyższych
obrotach. Żadna ważna sprawa nie uda się bez ciebie. Zostaniesz wybrany do
reprezentowania innych, wysłany w ważną podróż, a ludzie będą cię uważnie
słuchać i chętnie wypełnią twoje polecenia. Druga połowa roku to doskonały
czas, aby założyć własny biznes lub wpaść na pomysł, który zapewni ci wielki
przypływ gotówki. Pod koniec roku odpocznij i zregeneruj siły.,
Obowiązki
- Mycie i polerowanie armatury.
- Mycie i dezynfekcja toalety.
Sprzatanko chaci.
Dzisiaj mamy dosyc duzo do sprzatniecia
wiec od razu bierzemy sie do pracy popołudniu goscie sie
zapowiedzieli,wiec trzeba domostwo ogarnac. Na pierwszy ogien idzie
pokój córki i najpierw zciagam wszystko z półek od razu wycieram
z kurzu i odkładam na stolik . Nastepnie wycieram z kurzu wszystkie
pułki i zewnetrzne fraty szafek ,oraz wycieram parapet uprzednio
zdjawszy kwiaty z niego. Kwiaty podlewam i odkładam na miejsce .
Kolejna czynnoscia jest wytarcie reprodukcji i oczywiscie
wyczyszczenie osietlenia . Zgarniam wszystkie pajeczyny jesli sa i
zabieram sie za kocyk -narzute ,ide na dwór wytrzepuje go i wracam ,
przykrywam łuzko i czas na podłoge. Nalewam wody do wiaderka dodaje
płynu do parkietu biore mopa i chola chola jeszcze trzeba dokładnie
pozamiatac wyczyscic powierzchnie pod łuzkiem i teraz mozna zmywac
podłoge. Kolejna rzecza jest przetarcie drzwi z kurzu i futryny
,przechodzimy do kolejnego pomieszczenia. Zabieramy sie za kuchnie tu
zawsze jest wiecej pracy. Najpierw zmywam naczynia ,odkładam je na
szuszarke i czyszcze zlwe i wycieram do sucha . Nastepnie zabieram
sie za mycie mikrofali najpierw w wewnatrz , wycieram cała
powierzchnie wilgotna szmatka do czysta , potem na zewnatrz
przecieram cała kuchenka . Przesuwam ja i zmywam blat po nia
,spowrotem przesuwam na jej miejsce i zmywam reszte blatu kuchennego.
Kolejna czynnoscia jes szorowanie piekarnika i najpierw w srodu ,
wyciagam wszystkie blaszki i inne rzeczy ze srodka zmywam szorujac
dokładnie . Myje blaszki i wkładam do srodka . Teraz myje
zewnetrzna powierzchnie i poleruje szybke aby była czysta.
Ofczywiscire trzeba tez wymyc płyte gazowa i wyszorowac palniki co
dłuzsza chwile nam zajmie , ale efek koncowy warty pracy. Trzeba tez
przetrzec armature z zabrudzen , oraz zewnetrzne powierzchnie szafek
i zostaje nam juz tylko podłoga. Zamiatam dokładnie a nastepnie
zmywam ciepła woda z płynem do kafelek , mocze mopa i wycieram cała
powierzchnie podłogi czekam az wyschnie i gotowe.
Mamie trzeba pomóc
Witam wszystkich. W ostatnim moim poście obiecałam opisać jeszcze kilka sposobów ułatwiających robienie porządków oraz pomocnych w trudniejszych do usunięcia brudów. Niestety w ostatnich dniach dostałam kilka sygnałów od mamy która zaczęła niedomagać zdrowotnie.Rzuciłam wszystko i razem z mężem jak najszybciej pojechaliśmy do mamy.Już na miejscu okazało się że w związku z chorobą mamy mieszkanie jest strasznie zaniedbane. Mąż pojechał z mamą na badania i do lekarza, a ja chcąc nie chcąc od razu przystąpiłam do porządkowania mieszkania. Na pierwszy ogień poszły firany i okna. Firany nastawiłam na pranie i wzięłam się za mycie okien, bardzo dokładnie umyłam ramy okien i karnisze, a na koniec dwukrotnie umyłam szyby wycierając wszystko do sucha. Dalej powymywałam wszystkie szafki i komodę z kurzu i środkiem do konserwacji mebli wypolerowałam wszystkie powierzchnie. Dokładnie odkurzyłam podłogi i dywany i na koniec powymywałam podłogi i listwy przypodłogowe.Straszny bałagan panował również w kuchni. W zlewozmywaku zalegała sterta brudnych naczyń a na piecu stało kilka garnków do mycia. Piekarnik był dość mocno zatłuszczony, a wszędzie na szafkach również było widać kurz i plamy tłuszczu.Okno i firany już miałam zrobione to z kopyta przystąpiłam do mycia. Pomyłam garnki i zastawę stołową. Odtłuściłam i wyszorowałam piec i piekarnik a następnie pomyłam szafki i blaty. Umyłam również lodówkę tak na zewnątrz jak i w środku.Na koniec odkamieniłam zlewozmywak i baterię by w końcu umyć dokładnie podłogę.Przebrałam też mamie pościel i nastawiłam pralkę.Do kompletu brakowało tylko sprzątnąć dokładnie łazienkę i ubikację.Na początek całą armaturę wodno-sanitarną spryskałam środkiem do odkamieniania i w czasie kiedy chemia robiła swoje ja dokładnie wymyłam wannę, umywalkę i glazurę ścienną. Potem wyszorowałam armaturę klozet i deskę sedesową wszystko dokładnie dezynfekując. Po umyciu łazienki wymieniłam ręczniki i uzupełniłam mydło,papier toaletowy a na koniec umyłam i wypolerowałam do such lustro. Zajęło mi to tyle czasu że po zrobieniu sobie kawki mąż z mamą byli już z powrotem. Na szczęście choroba okazała się nie aż tak groźna a tylko leki były źle dobrane. Myślę że następne odwiedziny u mamy będą już tylko czystą przyjemnością no ale cóż mamie trzeba pomóc.
Czyszczenie podłóg i pranie dywanów
W związku z tym, że lubię porządek i czystość, postanowiłam
tym razem zabrać się za podłogi i dywany w naszym mieszkaniu. Zazwyczaj
sprzątanie dywanów i podłóg w naszym
domu to dwie podstawowe czynności podczas rutynowego cotygodniowego sprzątania.
Odkurzanie podłóg, odkurzanie dywanów i mycie podłóg dzielimy z mężem niemal po
równo. Do jego obowiązków należy odkurzanie dywanów i odkurzanie podłóg. Ja
zajmuję się myciem podłóg. I tak samo było tym razem. Tle że po wspomnianych
cotygodniowych zabiegach pielęgnacyjnych postanowiłam wyprać oba dywany. Pranie
dywanów odbywa się u nas raz lub maksymalnie dwa razy w roku i mam świadomość,
że zawsze skracam ten proces do minimum. Przez to niestety zwykle nie są one do
końca wyczyszczone. Jednak biegające po domu dziecko oraz zwykły brak czasu
często nie pozwalają poświęcić go więcej niż by się chciało. Teraz mając w
perspektywie dwie godzinki czasu wolnego i wiedząc, że nikt mi nie będzie
przeszkadzał wzięłam się do pracy. Po standardowym odkurzaniu, rozcieńczyłam odpowiedni
płyn do prania dywanów w wodzie. Następnie gąbką rozprowadziłam mieszankę do
czyszczenia na powierzchni dywanu i pozwoliłam mu przez niemal dwie godziny
walczyć z brudem. Po tym czasie woda wyparowała, a ja ponownie odkurzyłam dywan,
by zebrać pozostałe granulki wraz z brudem. Dywany były jak nowe. Pięknie
pachniały płynem oraz zrobiły się miękkie i puszyste. Mam nadzieję, że
odświeżenie posłuży jak najdłużej.
czwartek, 22 stycznia 2015
Lodówka
Na każdego z nas przychodzi wreszcie ta pora, kiedy trzeba umyć lodówkę. I to nie tylko, jak zwykle z zewnątrz, ale także od wewnątrz... Dobrze wiemy, że wymaga to kilku operacji. Najpierw trzeba wyłączyć lodówkę z prądu :-) Następnie należy wyjąć z lodówki wszystkie 'przebywające' tam wiktuały i przenieść je w miejsce 'czasowego pobytu' :-) Ja ten obszar czasowego pobytu, zwykle umiejscawiam na stole i blacie kuchennym. Tak więc, zaczynamy od górnych półek i wyjmujemy 'co się da' :-) Na pierwszy ogień, idą słoiki – marynaty, dżemy, powidła, które trzymam na najwyższych półkach. Później trochę niżej, sery we wszystkich odsłonach – biały, żółty, pleśniowy, serki smakowe, topione (jestem miłośnikiem serów:-) Na najniższej półce leży wędlina oraz wszelkie podroby. Aha, no i dwie wysuwane szuflady. W jednej trzymam włoszczyznę i ewentualnie inne warzywa, zaś w drugiej są jajka. No i teraz boczne półki. Na najniższej stoi kefir i maślanka, obok ketchup, chrzan, musztarda i majonez. Na następnej suszone owoce. Na tej jeszcze wyższej trzymam jogurty, a na najwyższej masło. Dobrze, to już wszystko wyjęte... Teraz należy zabrać się za mycie. Do umycia lodówki będzie potrzebna nam: ściereczka z mikrofibry, miska z ciepłą wodą i płynem (ja używam niewielkiej ilości płynu do naczyń), oraz druga ściereczka z mikrofibry. A więc, biorę się za czyszczenie wnętrza lodówki ale... Warto jednak także wyjąć półki i szuflady i umyć je w zlewozmywaku. Wtedy sprzątanie będzie bardziej skuteczne. Wyjmuję więc ww. elementy, ale najpierw wyczyszczę lodówkę wewnątrz. Biorę szmatkę, zanurzam ją w wodzie i wycieram sufit lodówki, ścianki boczne i tylną oraz podłogę. Przy okazji warto czasami zadbać o drożność otworu odpływowego. Wystarczy właściwie tylko wyjąć plastikową zawleczkę która tam siedzi i przetrzeć ją na mokro :-) Po takim myciu wnętrza, wycieram lodówkę drugą, suchą szmatką z mikrofibry. Dobrze, to teraz myję wszystkie półki i szuflady w zlewozmywaku. No i oczywiście, również wycieram je do sucha. Czyli można wszystkie elementy instalować od nowa. Po tak wykonanej robocie, pozostaje mi tylko powkładać z powrotem do lodówki, wszystkie wiktuały. Maślankę, kefir, ketchup, chrzan, musztardę. Suszone owoce, jogurty i masło. Włoszczyznę i jajka. Wędlinę i podroby. Sery oraz dżemy, marynaty i powidła. Teraz zostało mi już tylko umycie powierzchni lodówki z zewnątrz. Używam w tym celu wilgotnej szmatki, również z mikrofibry oraz mleczka. Uff... Wreszcie praca skończona. Chyba zajrzę do lodówki. Jakoś, nie wiem dlaczego, zgłodniałem... :-)
Czyszczenie dywanów - Profesjonalne porady
Zawsze mamy problem jak czyścić dywan, czy oddać do pralni , czy wyczyścić w domu samodzielnie. Porady specjalistów.
Czasem dywanowi nie wystarcza zwykłe odkurzanie. Mocno zabrudzony można oczywiście oddać do pralni. Ale można też spróbować go oczyścić samodzielnie w domu.
Nakładamy niewielką ilość preparatu na mało widoczną część dywanu (np. w miejscu, w którym zwykle stoją meble) i pozostawiamy na godzinę. Jeśli dywan się odbarwi i powstanie plama, do detergentu, którego użyliśmy, dodajmy łyżkę octu lub kwasu cytrynowego, które zneutralizują obecny w nim chlor. Gdy próba wypadnie dobrze, tzn. dywan nie straci koloru w miejscu użycia środka, możemy rozpocząć czyszczenie, używając preparatu zgodnie z instrukcją na opakowaniu
NA ZAKOŃCZENIE
USUWANIE PLAM
Czasem dywanowi nie wystarcza zwykłe odkurzanie. Mocno zabrudzony można oczywiście oddać do pralni. Ale można też spróbować go oczyścić samodzielnie w domu.
WYBIERAMY PREPARAT
Do wyboru są preparaty w płynie lub w postaci suchej piany. To, jakiego powinniśmy użyć, zależy od rodzaju dywanu. Stosując płyn, musimy uważać, aby nie zamoczyć spodniej strony dywanu. Taki środek lepiej sprawdzi się przy wyrobach wełnianych, które nie przepuszczają wody tak łatwo jak syntetyczne. Do dywanów syntetycznych zalecane są preparaty w postaci suchej piany. Zanim przystąpimy do czyszczenia, sprawdźmy, czy wybrany przez nas środek nie odbarwi dywanu.
ROBIMY PRÓBĘ
Nakładamy niewielką ilość preparatu na mało widoczną część dywanu (np. w miejscu, w którym zwykle stoją meble) i pozostawiamy na godzinę. Jeśli dywan się odbarwi i powstanie plama, do detergentu, którego użyliśmy, dodajmy łyżkę octu lub kwasu cytrynowego, które zneutralizują obecny w nim chlor. Gdy próba wypadnie dobrze, tzn. dywan nie straci koloru w miejscu użycia środka, możemy rozpocząć czyszczenie, używając preparatu zgodnie z instrukcją na opakowaniu
NA ZAKOŃCZENIE
Po zakończonym czyszczeniu dywan trzeba ponownie odkurzyć, żeby wciągnąć pianę i brud oraz podnieść włosie, które „położyło się” pod wpływem detergentów i wody. Meble ustawiamy, gdy całkowicie wyschnie. Jeśli musimy wstawić je, zanim dywan będzie suchy, pod ich nogi warto podłożyć kawałki folii.
USUWANIE PLAM
Najważniejsze, to usuwać plamę zaraz po jej powstaniu. Gdy wyschnie, będzie trudna do wywabienia. Plamy, które nie zdążyły jeszcze wyschnąć, można posypać sporą ilością soli i zostawić na prawie godzinę, a następnie wciągnąć sól odkurzaczem. Żeby ocenić, czy zabrudzenie zniknęło, musimy poczekać, aż dywan całkowicie wyschnie. Jeśli okaże się, że plama nadal go „zdobi”, możemy użyć do jej wywabienia detergentu. Stare, suche plamy można delikatnie zeskrobać grzbietem noża, a potem spróbować usunąć je za pomocą środka czyszczącego. Zabrudzenia czyścimy zaczynając od ich brzegu ku środkowi. Nie wolno ich trzeć, należy również uważać, aby nie przemoczyć dywanu.
Pani Irenka
Kontynuując temat sprzątania chciałabym przedstawić wam wybitną postać tego rzemiosła – panią Irenkę, sprzątaczkę w mojej poprzedniej pracy. Prosta kobieta po pięćdziesiątce, która z niesamowitym zaangażowaniem potrafiła wywiązywać się ze swych monotonnych obowiązków.
Nasze biuro: 3 pomieszczenia biurowe, toalety i pomieszczenie z aneksem kuchennym, czyli podobnie jak spore mieszkanie. Dzięki świetnej organizacji pani Irenka potrafiła ogarnąć wszystko w 3-4 godziny ..a było co robić. Najmniejszy problem był z toaletą. Wszechobecne kafle łatwo utrzymać w czystości, wiec pozostawały do czyszczenia muszle, dołożenie papieru i uzupełnienie mydła do podajników. W kuchni też bez tragedii, choć od czasu do czasu wypadało wyszorować lodówkę i mikrofalówkę. Zabawa zaczynała się w pomieszczeniach biurowych gdzie nie brakowało zakurzonych biurek i szafek. Niby wystarczała woda z płynem i ścierka, ale zawartość wiaderka lub miski szybko zamieniało się w żur i wode trzeba było wymieniać kilkukrotnie. Było trochę śmiechu kiedy pani Irenka niczym tornado przemykała z wilgotną szmatką przez biurka, a nie pochowane rzeczy (w tym zapiski, notatki i dokumenty) trafiały zmieniały swoje położenie. To uczyło pracowników chowania swoich narzędzi pracy w bezpieczne miejsca po zakończeniu dniówki. Pani Irenka nie zwykła omijać żadnego zakamarka, także okablowania komputerów, którym nie odpuszczała pomimo licznych naszych próśb. Więc kiedy rozpoczynaliśmy pracę i okazywało się, że czyjś sprzęt nie działał znaczyło to, że pani Irenka sprzątał wczoraj po godzinach :) A wszystko to potrafiła robić ze szczerym uśmiechem na twarzy wymieniając przy okazji świeże ploteczki. Zawsze będę ją ciepło wspominała…
Odkurzacz nie dał rady
Dziś piękny dzień. Słoneczko ładnie świeci, chętniej się można do pracy zabrać. Zaplanowałam sobie sprzątanie dużego pokoju. Szafka gdzie trzymam odkurzacz ciężko się otwiera, chyba coś się zacięło. To może być znak ażeby dzisiaj nie sprzątać. Stuknęłam, puknęłam… puściło! Udało się, szafka otwarta. Wyciągam odkurzacz wkładam wtyczke do gniazdka, włączam, a tu coś zgrzytnęło, huknęło aż dymem buchnęło. Pomyślałam – fajnie, już po robocie. Znowu nowy wydatek się szykuje na nowy sprzęt, ten był już stary i miał prawo odmówić posłuszeństwa. Usiadłam i myśle, co mam robić. Ale się człowiek do techniki przyzwyczaja, przecież jeszcze jest mop, który świetnie radzi sobie z powierzchniami płaskimi. Podłogi ogarnięte. Teraz w ruch wiadro z wodą i ściereczka - mój przyjaciel. Blaty opalcowane, półki, półeczki zakurzone, fronty czymś pochlapane, komoda, witrynka i szafa mają duże powierzchnie, więc jest co pucować. Stół powycierałam, obrus zmieniłam, parapet i kaloryfer powycierałam, kwiatki podlałam. Dzisiejsze sprzątanie, to same niespodzianki. Mimo to misja zakończona i należy się nagroda, czyli kawka z dobrym ciasteczkiem, która wynagrodzi mi niepowodzenia w dzisiejszym sprzątaniu.
Pozdrawiam serdecznie.
ROBOTA NIE ZAJAC
Robota nie zajac nie ucieknie to słowa
mojego meza kiedy go poprosiłam o opruznienie kosza na smieci i ich
wyniesienie do kontenera ,a kiedy wspomniałam o myciu armatury to
biedaczysko pobladło tak mu sie nic nie chciało . Wiec zonka czyli
ja musiałam zadziałac i tak wynoisłam smieci a potem armatura to
dopiero wyzwanie. Ciezko wyszorowac cała siegac wysoko i w trudno
dostepne miejsca i wcchodzenie na drabine i spowrotem aby scierke
zmoczyc masakra jak juz umyłam i wytarłam na sucho ,musiałam sie
wziac za fugi oj to dopiero mozolna robota 3 godziny dłubałam przy
fugach .Wiecie czym je szoruje otórz szczoteczka do zebów
niezawodna przy takich pracach ,teraz kafelki lsnia i fugi
przejasniały ale jak z radosci ze koniec spojrzałam do góry
załamka pajeczyna na oswietleniu wiec zabrałam drabine i do roboty.
Najpierw wilgotna sciereczka zdjełam pajeczyne potem wytarłam lampe
i osuszyłam do sucha i teraz to nawet jasniej swieci ,wiec idac za
ciosem postanowiłam umyc całe oswietlenie w moim domi . I tak
najpierw zyrandol w duzytm pokoju umyłam i wytarłam do sucha a
potem pozastałe oswietlenie w moim domu . Juz sie ucieszyłam ze to
koniec a tu tesciowa zadzwoniła i pyta Basko nie idziesz na Skalska
czasem bo niema mi kto umyc garów i podłogi . Cóż było robic
ubrałam sie i poszłam , stanełam przed drziami i pukam i pukqam i
nic wiec w koncu dzwonie telefonem gdzies babko jest bo ja pod
drzwiami a mama na to poszłam po płyn do naczyn bo zabrakło i tak
kwitłam pod drzwiami dobre 20 minut az wkoncu sie pojawiła.
Zapytałam czemu mi nie powiedziała przecierz szłam to by po drodze
kupiła a ona mi hna to ze chciała sie przejsc . Pytam na chodzenie
siła jest a na gary nie ma , osmiała sie i rzekła poco mam myc
gary jak synowa lepiej to zrobi ,no masz ładnie czarna robota dla
mnie ale skoro juz byłam to i garyi podłoge jej umyłam , w sumie
wartało bo nie dosc ze kawusie i ciacho dostałam to jeszcze 3
dyszki . Powiedziałam jej ze musi po mnie codziennie dzwonic , bo
kaska sie przyda.
Łazienka lśni
Uświadomiłam sobie niedawno, że spędzam w łazience od godziny do nawet półtorej godziny dziennie. To sporo, ale na ten czas nie składa się tylko mycie, kąpanie czy załatwianie potrzeb fizjologicznych. Sporo czasu zajmuje również pranie czy kąpiel dziecka. Postanowiłam więc zabrać się za sprzątnięcie łazienki, gdyż lubię przebywać w czystych pomieszczeniach. A w łazience jest dość dużo pracy, więc przeznaczyłam na to wolne sobotnie popołudnie. Zaczęłam od mycia pralki z zewnątrz, bo robię to niezwykle rzadko. A i na pralce, jak na każdym sprzęcie osiada kurz. Ponadto wyszorowałam też pojemnik na proszek i płyn, gdyż zbiera się tam szybko brud, który zasycha. I kiedy się to odłoży, to później jest go bardzo trudno wyczyścić. Następnie wzięłam się za mycie i dezynfekcję toalety. Nalałam płynu dezynfekującego i po odpowiednim czasie spłukałam. Tu poszło łatwiej, bo higiena i estetyka tych miejsc są przecież bardzo ważne. Używając mleczka tej samej firmy co płynu do toalet zabrałam się za mycie umywalki i wanny. Kiedy wszystko lśniło zostały mi już tylko drobiazgi takie jak uzupełnienie papieru toaletowego, mydła w płynie i wymiana ręczników na świeże i pachnące. Założyłam miękki, pachnący papier, wlałam brzoskwiniowe mydło w płynie. Brudne ręczniki od razu wylądowały w praniu. Na koniec zostało mi umycie podłogi, aby faktycznie wszystko lśniło. W tych warunkach kąpiel czy mycie zębów znów należy do przyjemnych czynności.
środa, 21 stycznia 2015
KUCHNIA PO REMONCIE
Cóż sprzątanie po remoncie kuchni nie należy do łatwych czynności.Rozpoczęłam prace porządkowe od okien.Najpierw delikatnie usunęłam z powierzchni szyb pozostałości po zaprawie,która gdzie niegdzie została po zrobieniu sufitu.Wypolerowałam je i wymyłam ramy okienne.Z zakamarków przy pomocy odkurzacza wyciągnęłam kurz i pył,który zgromadził się podczas cięcia plytek.Później umyłam parapet okienny.Wymyłam też powierzchnię karnisza,na którym zostały zawieszone świeże firanki.Następnie wymyłam zewnętrzne i wewnętrzne powierzchnie szafek kuchennych.Wyczyściłam też fugi i kafelki leżące pod szafkami kuchennymi na ścianie.Następnie wymyłam powierzchnię zalewu i przetarłam armaturę kuchenną.Wyczyściłam też szafkę pod zalewem gdzie jest miejsce na pojemniki do segregacji odpadów gospodarczych.
Wypolerowałam powierzchnię blatu kuchennego i ustawiłam urządzenia elektryczne takie jak czajnik bezprzewodowy,ekspres do kawy.Wyczyściłam zewnętrzne powierzchnie wymarzonej zmywarki do naczyń i wypolerowałam powierzchnię lodówki.Umyłam ją też w środku.Przetarłam powierzchnię palnikową kuchni indukcyjnej i wypolerowałam powierzchnię zewnętrzną okapu.Na końcu porządnie odkurzyłam powierzchnię podłogi,wymyłam ją i wypolerowałam.Kuchnia po remoncie wyglądała świetnie a poza tym była wysprzątana.
Cóż sprzątanie po remoncie kuchni nie należy do łatwych czynności.Rozpoczęłam prace porządkowe od okien.Najpierw delikatnie usunęłam z powierzchni szyb pozostałości po zaprawie,która gdzie niegdzie została po zrobieniu sufitu.Wypolerowałam je i wymyłam ramy okienne.Z zakamarków przy pomocy odkurzacza wyciągnęłam kurz i pył,który zgromadził się podczas cięcia plytek.Później umyłam parapet okienny.Wymyłam też powierzchnię karnisza,na którym zostały zawieszone świeże firanki.Następnie wymyłam zewnętrzne i wewnętrzne powierzchnie szafek kuchennych.Wyczyściłam też fugi i kafelki leżące pod szafkami kuchennymi na ścianie.Następnie wymyłam powierzchnię zalewu i przetarłam armaturę kuchenną.Wyczyściłam też szafkę pod zalewem gdzie jest miejsce na pojemniki do segregacji odpadów gospodarczych.
Wypolerowałam powierzchnię blatu kuchennego i ustawiłam urządzenia elektryczne takie jak czajnik bezprzewodowy,ekspres do kawy.Wyczyściłam zewnętrzne powierzchnie wymarzonej zmywarki do naczyń i wypolerowałam powierzchnię lodówki.Umyłam ją też w środku.Przetarłam powierzchnię palnikową kuchni indukcyjnej i wypolerowałam powierzchnię zewnętrzną okapu.Na końcu porządnie odkurzyłam powierzchnię podłogi,wymyłam ją i wypolerowałam.Kuchnia po remoncie wyglądała świetnie a poza tym była wysprzątana.
Smutne historie
Bardzo lubię czytać książki bardziej nawet niż oglądać telewizje mam na myśli filmy.
dlatego, ponieważ lepiej są opisane myśli bohaterów, ich uczucia itd... Kiedyś w dawnych czasach biedni zawsze służyli bogatym. Myślę, że to tak zwane lenistwo i wygodnictwo ze strony bogatego.
Co się zmieniło? nic. Dzisiaj jest tak samo np. ludzie wyjeżdżają za granice wykształceni i pracują jak niewolnicy jako pomoc domowa opiekując się starszymi ludźmi,lub dziećmi, sprzątając ich domy i obejścia, aby zarobić na własny dom. Jak szczęście im dopisze to może za dwadzieścia lat kupią sobie wymarzone gniazdko. Niektórzy opowiadali mi, że mieszkają u swoich pracodawców i mają na głowie cały dom włącznie z gotowaniem posiłków i robieniem zakupów, ponieważ cały dzień ich nie ma. Codziennie z rana jak tylko wstają to zaczynają porządki od kuchni. Zmywają naczynia, czyszczą szafki i wszystkie urządzenia kuchenne muszą błyszczeć, ponieważ na ich miejsce czeka już duża kolejka chętnych do pracy. Jak wysprzątają całą kuchnie to kierują się do łazienek.Tam muszą dokładnie wyczyścić całą armaturę włącznie z kafelkami na ścianach, zmienić ręczniki, wymienić worki na śmieci, pilnować, żeby papier toaletowy był na swoim miejscu, zrobić pranie, poprasować zdjęte pranie. potem pochować do szaf. W pokojach powycierać wszędzie kurze, zdjąć pajęczynę,umyć podłogę, odkurzyć dywany,umyć okna i wiele wiele czynności domowych, które pochłaniają mnóstwo czasu.
Smutne jest życie na uchodźstwie, ponieważ jest daleko od domu i bliskich to pracuje nie na swoim.
dlatego, ponieważ lepiej są opisane myśli bohaterów, ich uczucia itd... Kiedyś w dawnych czasach biedni zawsze służyli bogatym. Myślę, że to tak zwane lenistwo i wygodnictwo ze strony bogatego.
Co się zmieniło? nic. Dzisiaj jest tak samo np. ludzie wyjeżdżają za granice wykształceni i pracują jak niewolnicy jako pomoc domowa opiekując się starszymi ludźmi,lub dziećmi, sprzątając ich domy i obejścia, aby zarobić na własny dom. Jak szczęście im dopisze to może za dwadzieścia lat kupią sobie wymarzone gniazdko. Niektórzy opowiadali mi, że mieszkają u swoich pracodawców i mają na głowie cały dom włącznie z gotowaniem posiłków i robieniem zakupów, ponieważ cały dzień ich nie ma. Codziennie z rana jak tylko wstają to zaczynają porządki od kuchni. Zmywają naczynia, czyszczą szafki i wszystkie urządzenia kuchenne muszą błyszczeć, ponieważ na ich miejsce czeka już duża kolejka chętnych do pracy. Jak wysprzątają całą kuchnie to kierują się do łazienek.Tam muszą dokładnie wyczyścić całą armaturę włącznie z kafelkami na ścianach, zmienić ręczniki, wymienić worki na śmieci, pilnować, żeby papier toaletowy był na swoim miejscu, zrobić pranie, poprasować zdjęte pranie. potem pochować do szaf. W pokojach powycierać wszędzie kurze, zdjąć pajęczynę,umyć podłogę, odkurzyć dywany,umyć okna i wiele wiele czynności domowych, które pochłaniają mnóstwo czasu.
Smutne jest życie na uchodźstwie, ponieważ jest daleko od domu i bliskich to pracuje nie na swoim.
Płyny i inne przygody.
Wiecie co mi sie dzis przydarzyło same
skuchy wszystko mi z rak leci za co sie nie chyce masakra , albo
wylane , albo stłuczone jak tak dalej pujdzie to kompletnie nic dzis
nie zrobie fatum i tyle pech nad pechy.Postanowiłam zmyc podłogi i
w zwiazku z tym dałam sie po mopa i wiaderko nalałam do wiadrerka
ciepłej wody siegłam po płyn nalała i dawaj zmywac podłoge.
Kiedy zamoczyłam mopa zdziwiłam sie skad sie tyle piany wzieła
przecierz płynu nalałam tylko troszke a tu taka piana . Zdziwienu
mojemu nie było konca kiedykolejny raz mopa w widrze zamoczyłam
piany było jeszcze wiecej niz poprzednio i to mnie zaniepokoiło ,
nachyliłam sie nad woda i wacham i tu mnie oświeciło kobieto od
kiedy masz waniliowo- migdałowy płyn do podłogi mi sie rozjasnił
a wam juz tłumacze o co biega. Musiałam pomylic butelki i zamiast
płynu do podłogi nalałam szamponu nie jeden sie usmiej a co
błyskotliwszy powie babo ale kształt butelki jest inny oturz was
zaskocze były bardzo podobne a jak sie jest slepym o skuche nie
trzudno . Teraz musiałam wode wylac mopa wymyc z szamponu choc
szkoda ładnie pachniał i spowrotem wziac sie za mycie ale teraz aby
pomyłki uniknac z lupa w łapie lukałam czy to aby do podłogi
,chociasz waniliowy zapach paneli oj ładny. Koniec marzen trzeba myc
i umyłam podłogi . Wylałam wode i zmieniłam na czysta i
postanowiłam umyc schody i po co mi taki pomysł do łepetyny
przyszedł po 4 schodach wsadziłam noge do wiadra i masz wygladałam
jak Flip i Flap w opałach no istna komedia kapec mokry spodnie
skarpeta i slady na podłodze jak by jednonogi szedł ubaw po pachy .
Po przebraniu sie musiałam dokonczyc mycie schodów i wytrzec mokre
slady yeti na podłodze . Postanowiłam ze na dzis koniec bo jeszcze
co złego nawojuje i na tym zakonczyłam porzadki . Ciekawe czy i wam
sie zdarzaja takie dziwne zdarzenia i dni pełne skuch i pomyłek .
wtorek, 20 stycznia 2015
Co to za zima?
Witam wszystkich!Jest już po połowie stycznia, a zimy ni widać ni słychać.Zastanawiam się co by tu napisać bo na wiosenne porządki jeszcze stanowczo za wcześnie, a zimowe porządki ograniczają się zazwyczaj do bieżącego sprzątania mieszkania oczywiście nie licząc świąt.W związku z tym zaproponuję kilka sposobów na czysty dom.Przy dokładnym sprzątaniu mieszkania należy wykazać się pomysłowością, gdyż bardzo ułatwia to życie.Na przykład aby dokładnie wyczyścić kaloryfer i przestrzeń między nim a ścianą wystarczy wykonać prostą szczotkę z drutu jednorazowego wieszaka i starej skarpetki naciągniętej na na wcześniej ugięty drut,szczotka taka pomocna będzie do wszystkich trudno dostępnych zakamarków.Domowej roboty szczotką można również powycierać z kurzu ściany i sufity, szczotkę taką wykonamy zakładając dużą suchą ścierkę do kurzu na szczotce z kijem przymocowujemy ją gumkami recepturkami. Mocno zabrudzone ściany można umyć na mokro (o ile farba jest odporna mycie a wszystkie nowoczesne farby raczej są)gąbką zwilżoną w wodzie z płynem zaczynając mycie od dołu ściany.Zaczynając myć żyrandol należy przede wszystkim pamiętać aby wyłączyć prąd.Dopiero wtedy wykręcamy żarówki i klosze, oprawki i żarówki po umyciu wycieramy do sucha a klosze zostawiamy do wyschnięcia. Wszystko montujemy dopiero po całkowitym wyschnięciu i dopiero włączamy prąd.Do wycierania żaluzji najlepiej zrobić czyścik z cienkiej klapki owiniętej szmatką lub bandażem i nasączonej spirytusem salicylowym.W łazience do walki z brudem nie ma jakiś specjalnych metod poza środkami mniej lub bardziej żrącymi. Wiadomo że w łazience i ubikacji największym problemem jest kamień i osad z mydła.W łazience na specjalną uwagę zasługuje doprowadzenie do idealnej czystości wanny, umywalki czy kabiny prysznicowej. Podobnie jak w kuchni, trzeba także umyć kafelki na ścianie czy płytki na podłodze, nie pomijając luster. Można użyć do tego tych samych środków. Używamy specjalnych środków, np. odkamieniacza do usuwania kamienia z muszli, którą następnie wraz z deską myjemy łagodnym środkiem,zakładamy specjalne środki odkażające lub zapachowe, wykładamy papier, jednorazowe ręczniki, mydełka. Wszystkie akcesoria, a zwłaszcza ściereczki do sprzątania WC, nie mogą być używane do czyszczenia wanny i umywalek. Jest jeszcze kilka pozycji do opisania ale to już w następnym poście na który serdecznie zapraszam
prace domowe
Czesc za oknem mgła i pogoda smutna
raczej taka depresyjna niz nastrajajaca do pracy ale jak to w domu
czy sie chce czy nie trzeba sprzatac wiec po porannej kawusi
zabieramy sie do dzieła.
Postanowiłam dzis umyc wszystkie drzwi
wewnetrznie i zewnetrznie , oraz wyszorowac wszystkie futryny i
listwy przypodłogowe , sporo pracy mnie czeka . Wydaje sie ze to
pujdzie szybko a to wcale nie tak szybko. Nalałam cieplutkiej wody
do miski , przygotowałam płyn do mycia i sciereczke bo goła dłonia
nic nie zdziałam , no i krzesełko aby gurne czesci siegnac.
Zabrałam sie do dzieła namoczyłam sciereczke w misce z woda i
płynem i jazda myc i szorowac drzwi , po kilku ruchach reka od razu
widac ruznice drzwi zaczeły nabierac jasniejszego koloru znakiem
tego brud złazi . Wyszorowałam drzwi , wiec zabrałam sie za
futryny poszło nawet całkiem sprawnie potem powycierałam do sucha
i teraz sioe lsnia . Trzeba wziac sie za listwy przypodłogowe ale
skora zamierzam je czyscic trzeba najpierw zamiesc podłoge i ja zmyc
potrzekac az wyschnie i zabieramy sie za listwy gdzie sie dało
wymyłam, co sioe dało przesunełam i tam tez mycie listw a cała
reszta np za szafa cóż przy okazji remontu bo nie mam siły aby sie
z kolosem uzerac, zreszta tam sie nie musi. Cała praca zakonczona i
mozna sie cieplutkiej cherbatki napic ,wchodzac do kuchni załamka w
zlewie gary chyba sie mnoza albo klonuja bo co je pozmywam znowu sa .
Cóż trzeba zakasac rekawy i do dzieła umyłam naczynia odłozyłam
je na szuszarke wymyłam zlwe i wytarłam do sucha tak jak i wylewke
nastepnie przetarłam blat kuchenny i umyłam zewnetrzna powierzchnie
mikrofali oraz jej wewnetrzna czesc, wypolerowałam szybke na błysk
az sie błyszczy i tyle. A tu jeszcze piekarnik trzeba wytrzec z
zewnatrz i na sucho przetrzec teraz spokojnie mozna isc na cherbatke
i jakies ciasteczko .
poniedziałek, 19 stycznia 2015
Ogarniamy
Witam was serdecznie trzeba jak zawsze
wziac sie za sprzatanie dzisiaj miałam sporo pracy we wekend byli
goscie wiec i sprzatania wiecej sie zrobiło.Musiałam cała posciel
zdjac przewlec na lewa strone wytrzepac i wstawic do prania . Podczas
trwania prania wysprzatałam cały duzy pokuj powycierałam kurze z
mebli szafek i parapetu .potem odkurzyłam kaloryfer a nastepnie
przetarłam płynem do szyb szklane powierzchnie w witrynie .
Nastepna rzecza było poukładanie wszystkich przetartych uprzednio
bibelotów. Kolejna rzecza było wytarcie obrazów i futryny oraz
umycie drzwi , potem pozamiatałam cała podłoge i ja zmyłam woda z
płynem do paneli oraz wymyłam listwy przypodłogowe i na tym prawie
koniec jeszcze tylko podlałam kwiaty i duzy pokuj gotowy.
Pranie sie zakonczyło i musiałam je
wyjac i rozwiesic do wyschniecia ,nastepnie wymyłam pralke wenatrz i
nazewnatrz i oczywiscie wytarłam do sucha . Zabrałóam sie za mycie
kabiny i brodzika popsikałam kabine tzw magicznym płynem i i trzeba
było czekac az piana zmyje osad z mydła wiec w tym czasie umyłam
lustro płynem do szyb i przetarłam do sucjha w tym czasie piana
zciekła na duł i mozna było spłukac powierznie orz wyczyscic
brodzik teraz została tylko umyc toalete i uzupełnic papier
toaletowy oraz opruznic kosz na smieci zmiesc podłoge i umyc i
gotowe na dzisiaj starczy tej pracy kuchnia na puzniej ale oczywiscie
gary zmyte i zlewe czysty miłego sprzatania pa.
Na spacerze
Postanowiłyśmy z koleżanką, że będziemy chodziły na spacery takie dosyć długie bez względu na pogodę.Opowiadamy sobie rożne historyjki i tak pewnego dnia zgadałyśmy się na temat sprzątania. Otóż opowiem wam jak ona sprząta łazienkę.
Ściąga wszystko z półek, wynosi z łazienki. Bierze butelkę z rozpylaczem miesza środek dezynfekujący Agent z wodą i spryskuje kafelki, kabinę wraz z prysznicem, toaletę, umywalkę Następnie myje z płynem uniwersalnym ściany,pralkę, szafki i podłogę. Lustra myje jak większość z nas płynem do szyb. Do jej mieszkania wchodzi się jak do bajki mieszkanie ma duże i przestronne. Umeblowane ze smakiem i gustownie a przy tym jest tam wiecznie czyściutko. W salonie stoją komody i malutki stolik zaraz przy oknie, obok fotele na wprost stoi kominek. Przy ścianie jest duży stół z krzesłami wszystko to jest w stylu rustykalnym. Meble czyści Pronto.
Pokój córki jest urządzony na biało. Łóżko jednoosobowe, biurko przy oknie, nieduża komoda i zabudowana szafa. Na podłodze mały dywanik. Na polce i komodzie maskotki i zdjęcia. Skromnie ale bardzo ładnie. Pokój sprząta sama córka. Jest tam też czyściutko.
Maja jeszcze sypialnie, w której jest łóżko i szafki po obu stronach. Typowe miejsce na wypoczynek
Milo się u nich spędza czas popijając kawkę i gawędząc o rożnych przygodach. Można naprawdę odpocząć i się zrelaksować.
Ściąga wszystko z półek, wynosi z łazienki. Bierze butelkę z rozpylaczem miesza środek dezynfekujący Agent z wodą i spryskuje kafelki, kabinę wraz z prysznicem, toaletę, umywalkę Następnie myje z płynem uniwersalnym ściany,pralkę, szafki i podłogę. Lustra myje jak większość z nas płynem do szyb. Do jej mieszkania wchodzi się jak do bajki mieszkanie ma duże i przestronne. Umeblowane ze smakiem i gustownie a przy tym jest tam wiecznie czyściutko. W salonie stoją komody i malutki stolik zaraz przy oknie, obok fotele na wprost stoi kominek. Przy ścianie jest duży stół z krzesłami wszystko to jest w stylu rustykalnym. Meble czyści Pronto.
Pokój córki jest urządzony na biało. Łóżko jednoosobowe, biurko przy oknie, nieduża komoda i zabudowana szafa. Na podłodze mały dywanik. Na polce i komodzie maskotki i zdjęcia. Skromnie ale bardzo ładnie. Pokój sprząta sama córka. Jest tam też czyściutko.
Maja jeszcze sypialnie, w której jest łóżko i szafki po obu stronach. Typowe miejsce na wypoczynek
Milo się u nich spędza czas popijając kawkę i gawędząc o rożnych przygodach. Można naprawdę odpocząć i się zrelaksować.
SZYBKIE SPRZĄTANIE
Zazwyczaj sprzątanie mieszkania nie zabiera mi dużo czasu,ponieważ staram się robić porządki systematycznie.Rozpoczynam sprzątanie od przedpokoju.Jeśli gruntownie chcę sprzątnąć to zaczynam od odkurzena powierzchni sufitu i wyczyszczenia paneli leżących na ścianie.Przecieram z kurzu zewnętrzną powierzchnię komody i obmywam powierzchnię stojaka na parasole.Poleruję zewnętrzną powierzchnię lustra.Obmywam zewnętrzną i wewnętrzną powierzchnię drzwi wejściowych do mieszkania oraz poleruję klamkę z obu stron.Następnie zabieram się za wytrzepanie wycieraczki leżącej przed drzwiami wejściowymi.Nie zapominam o wyczyszczeniu powierzchni włącznika światła.Później odkurzam całą powierzchnie podłogi i przystępuje do jej umycia.
Następnie w kuchni wycieram powierzchnie lodówki,obmywam fronty szafek kuchennych.Czyszczę powierzchnie piekarnika,pozbywam się zanieczyszczeń z płyty palnikowej,myję także powierzchnię okapu.Następnie pozbywam się odpadków,które gromadzą się w zlewie przy odpływie,wlewam płynu do udrożniana rur i spłukuję gorącą wodą.Czyszczę powierzchnię wewnętrzną zlewu i wycieram armaturę kuchenną,następnie czyszczę kafelki nad zalewem.Przecieram z osadów parapet okienny i powierzchnię blatu stołu.Wymieniam worki na śmieci,zmywam powierzchnię pojemników na odpadki.Odkurzam i zmywam podłogę.W pokojach wycieram zewnętrzne powierzchnie mebli z kurzu,czyszczę parapet,przecieram powierzchnię telewizora i monitora od komputera.Myję powierzchnię biurka.Odkurzam powierzchnie podłogi i zmywam ją.W łazience natomiast myje wewnętrzną powierzchnię muszli klozetowej,wlewam środek dezynfekujący do jej środka,wycieram deskę klozetową.Wycieram umywalkę i armaturę łazienkową,szoruję powierzchnię wanny,czyszczę zewnętrzną powierzchnię lustra.Zmywam podłogę i gotowe...
Następnie w kuchni wycieram powierzchnie lodówki,obmywam fronty szafek kuchennych.Czyszczę powierzchnie piekarnika,pozbywam się zanieczyszczeń z płyty palnikowej,myję także powierzchnię okapu.Następnie pozbywam się odpadków,które gromadzą się w zlewie przy odpływie,wlewam płynu do udrożniana rur i spłukuję gorącą wodą.Czyszczę powierzchnię wewnętrzną zlewu i wycieram armaturę kuchenną,następnie czyszczę kafelki nad zalewem.Przecieram z osadów parapet okienny i powierzchnię blatu stołu.Wymieniam worki na śmieci,zmywam powierzchnię pojemników na odpadki.Odkurzam i zmywam podłogę.W pokojach wycieram zewnętrzne powierzchnie mebli z kurzu,czyszczę parapet,przecieram powierzchnię telewizora i monitora od komputera.Myję powierzchnię biurka.Odkurzam powierzchnie podłogi i zmywam ją.W łazience natomiast myje wewnętrzną powierzchnię muszli klozetowej,wlewam środek dezynfekujący do jej środka,wycieram deskę klozetową.Wycieram umywalkę i armaturę łazienkową,szoruję powierzchnię wanny,czyszczę zewnętrzną powierzchnię lustra.Zmywam podłogę i gotowe...
niedziela, 18 stycznia 2015
Mycie okien cd. – wyprawa na dwór
Kiedy już uporałem się z umyciem okien w moim pokoju, od wewnątrz, postanowiłem wyprawić się na dwór, aby dokończyć tę pracę od strony elewacji :-) W tym celu, zabrałem ze sobą wcześniej już przygotowany, 'zestaw małego zmywacza'. Dla tych, którzy nie pamiętają jak on wygląda, przypomnę, 1. Bawełniana szmatka, 2. Miska z detergentem, 3. Środek do mycia okien, 4. Druga bawełniana szmatka, 5. Ręczniki do polerowania. Wychodzę więc tak zaopatrzony, na dwór i zmierzam w kierunku rozstawianej drewnianej drabiny. Biorę drabinę i już zamierzam się zabrać do mycia ram i okien, kiedy patrzę... Stoi koło mnie mój Alaskan Malamut – Zefir i macha ogonem w tę i z powrotem, z szybkością rakiety :-) No cóż, Zefir jest niesamowitym pieszczochem i nie przepuści żadnej okazji, żeby go pogłaskać. Głaszczę więc i chwalę mojego pupila (na pochwały, jest tak samo łasy), ale na tym zabawa się nie kończy. Zefir uwielbia także uciekać przede mną jak oszalały, a ja oczywiście wtedy go gonię :-) No dobrze, mój podopieczny zmęczył się wreszcie zabawą oraz zasapał, trzeba mu w takim razie uzupełnić pojemnik z wodą. Wychłeptał ją zadowolony, a ja mogę się zabrać do swojej pracy :-)
Najpierw myję ramy i okna z kurzu, a w lesie, na zewnątrz domu zbiera się go naprawdę dużo. Woda w misce, prawie od razu robi się czarna, dlatego muszę ją wymienić. Później tylko, dokładnie taka sama praca jak wewnątrz – Myję cztery okienka w jednym skrzydle i poleruję, później cztery z drugiej i poleruję i taką samą robotę wykonuję w drugim skrzydle. Dobrze, że został mi już tylko drugi zestaw okien... :-)
Po skończonej pracy, odniosłem wszystkie sprzęty na swoje miejsce, w czym oczywiście towarzyszył mi Zefir. Pomyślałem, że zrobię mu jeszcze jedną przyjemność i zabiorę go ze sobą, żeby wyrzucić śmieci. Poszedłem więc do domu i opróżniłem wszystkie trzy kosze oraz wymieniłem w nich worki. Kiedy wyszedłem na dwór Zefir już na mnie czekał merdając ogonem (jakoś zawsze wyczuwa, kiedy chcę go zabrać na spacer:-). Ruszyliśmy razem do śmietnika (mam do niego około 300 metrów), gdzie czekały na nas trzy kontenery z segregowanymi śmieciami. Wrzuciłem każdy worek, zgodnie z jego przeznaczeniem i skierowaliśmy się z powrotem. Zefir po drodze oczywiście obwąchał wszystkie drzewa i krzewy oraz przepędził kilka ptaków ;-)
Tak sobie pomyślałem, po tej pracy i zabawie, że psy to jednak mają fajne życie... :-) A przede wszystkim, zupełnie nie muszą znać się na matematyce... ;-)
Najpierw myję ramy i okna z kurzu, a w lesie, na zewnątrz domu zbiera się go naprawdę dużo. Woda w misce, prawie od razu robi się czarna, dlatego muszę ją wymienić. Później tylko, dokładnie taka sama praca jak wewnątrz – Myję cztery okienka w jednym skrzydle i poleruję, później cztery z drugiej i poleruję i taką samą robotę wykonuję w drugim skrzydle. Dobrze, że został mi już tylko drugi zestaw okien... :-)
Po skończonej pracy, odniosłem wszystkie sprzęty na swoje miejsce, w czym oczywiście towarzyszył mi Zefir. Pomyślałem, że zrobię mu jeszcze jedną przyjemność i zabiorę go ze sobą, żeby wyrzucić śmieci. Poszedłem więc do domu i opróżniłem wszystkie trzy kosze oraz wymieniłem w nich worki. Kiedy wyszedłem na dwór Zefir już na mnie czekał merdając ogonem (jakoś zawsze wyczuwa, kiedy chcę go zabrać na spacer:-). Ruszyliśmy razem do śmietnika (mam do niego około 300 metrów), gdzie czekały na nas trzy kontenery z segregowanymi śmieciami. Wrzuciłem każdy worek, zgodnie z jego przeznaczeniem i skierowaliśmy się z powrotem. Zefir po drodze oczywiście obwąchał wszystkie drzewa i krzewy oraz przepędził kilka ptaków ;-)
Tak sobie pomyślałem, po tej pracy i zabawie, że psy to jednak mają fajne życie... :-) A przede wszystkim, zupełnie nie muszą znać się na matematyce... ;-)
piątek, 16 stycznia 2015
Cieplej – czas na mycie okien
Znowu przyszła do nas wiosna w środku zimy, więc jest to świetny czas, aby wziąć się za umycie okien. Tylko, czy rzeczywiście taki świetny... ;-)? Okna w moim przedwojennym domu są czteroskrzydłowe, poprzedzielane również czterema listewkami, które dzielą się na cztery okienka :-) Zaś pomiędzy dwoma skrzydłami z jednej i drugiej strony, figurują masywne kraty ;-) Także robota nie jest łatwa... Za to bardzo precyzyjna :-)
Biorę się więc za tę świetną robotę i przygotowuję zestaw młodego zmywacza. Potrzebny jest środek do mycia okien, szmatka bawełniana oraz ręczniki papierowe, do polerowania szklanych powierzchni. Aha! Zawsze zapominam, że najpierw muszę jeszcze umyć drewniane ramy, pomalowane olejną farbą oraz wytrzeć okna z kurzu, którego zawsze mnóstwo zbiera się w lesie. Do tego potrzebna jest miska z detergentem i inna bawełniana szmatka. Wreszcie z odpowiednim zapałem zbliżam się do pierwszego zestawu okien, tego w moim pokoju. Jedno okno, to cztery skrzydła, drugie też cztery – to razem osiem. Na pewno dam radę :-)
Na początek myję więc ramy i okna z kurzu. Potem - Pierwszy zestaw - cztery okienka w jednym skrzydle z jednej strony i poleruję, następnie cztery z drugiej strony i poleruję, a potem analogicznie w drugim skrzydle – Betka! No dobrze, tylko żeby umyć dwa skrzydła od zewnątrz, muszę wyjść na dwór rozstawić drewnianą drabinę i dopiero zabrać się do pracy.
W takim razie, teraz umyję kraty pomalowane analogicznie jak okna na biało i... No tak, przy myciu starych okien, nieuchronne jest, że oprócz kurzu z ram, spada na półki mebli, grzejniki i parapety, trochę starego kitu, odprysków farby, zasuszonych owadów i czego tam jeszcze... Także teraz, trzeba zetrzeć kurz i inne specjały z ww. parapetów, grzejników i mebli. Następnie odkurzyć podłogę i całą przestrzeń wokół okna. No i czeka mnie już tylko powtórzenie tych czynności, przy drugim oknie. A potem, umycie tych samych dwóch zestawów od zewnątrz...
Ale o tym opowiem Wam, w kolejnym wpisie. Myślę jednak, że jest coś pocieszającego w wykonywaniu tych wszystkich czynności. Można odświeżyć sobie podstawowe równania matematyczne... ;-)
Do następnego wpisu
Biorę się więc za tę świetną robotę i przygotowuję zestaw młodego zmywacza. Potrzebny jest środek do mycia okien, szmatka bawełniana oraz ręczniki papierowe, do polerowania szklanych powierzchni. Aha! Zawsze zapominam, że najpierw muszę jeszcze umyć drewniane ramy, pomalowane olejną farbą oraz wytrzeć okna z kurzu, którego zawsze mnóstwo zbiera się w lesie. Do tego potrzebna jest miska z detergentem i inna bawełniana szmatka. Wreszcie z odpowiednim zapałem zbliżam się do pierwszego zestawu okien, tego w moim pokoju. Jedno okno, to cztery skrzydła, drugie też cztery – to razem osiem. Na pewno dam radę :-)
Na początek myję więc ramy i okna z kurzu. Potem - Pierwszy zestaw - cztery okienka w jednym skrzydle z jednej strony i poleruję, następnie cztery z drugiej strony i poleruję, a potem analogicznie w drugim skrzydle – Betka! No dobrze, tylko żeby umyć dwa skrzydła od zewnątrz, muszę wyjść na dwór rozstawić drewnianą drabinę i dopiero zabrać się do pracy.
W takim razie, teraz umyję kraty pomalowane analogicznie jak okna na biało i... No tak, przy myciu starych okien, nieuchronne jest, że oprócz kurzu z ram, spada na półki mebli, grzejniki i parapety, trochę starego kitu, odprysków farby, zasuszonych owadów i czego tam jeszcze... Także teraz, trzeba zetrzeć kurz i inne specjały z ww. parapetów, grzejników i mebli. Następnie odkurzyć podłogę i całą przestrzeń wokół okna. No i czeka mnie już tylko powtórzenie tych czynności, przy drugim oknie. A potem, umycie tych samych dwóch zestawów od zewnątrz...
Ale o tym opowiem Wam, w kolejnym wpisie. Myślę jednak, że jest coś pocieszającego w wykonywaniu tych wszystkich czynności. Można odświeżyć sobie podstawowe równania matematyczne... ;-)
Do następnego wpisu
czwartek, 15 stycznia 2015
Smutna przygoda
Zdarzyło się to ze trzy lata temu.
Chodzi;am ospała jak Śpiąca królewna kiedyś miałam dosyć tego i poszłam do lekarza/ Okazało się, że po zrobieniu sobie wszystkich badań mam niedoczynność tarczycy i anemie- świetnie tylko tego brakowało trudno. Odporność moja była tak słaba, że kto na mnie kichnął już byłam chora.
Pewnego dnia gdy zbliżały się święta Wielkanocne zachorowałam na zapalenie płuc. To był szok Temperatura 40 stopni a ja nie mogę podnieść się z łózka. Trzeba posprzątać cale mieszkanie przygotować jedzenie świąteczne, zrobić zakupy. Mąż jak dziecko wszystko trzeba mu powiedzieć, bo sam się nie domyśli. Zaczął od sprzątania łazienki, Wyczyścił całą armaturę nawet dokładnie umył, lustra, kafelki, półeczki. Tak się przejął, że zaraz wziął się za pokoje i powycierał kurze, pomyl podłogi, żyrandole, okna, pościągał pajęczynę co byłam milo zaskoczona. Najtrudniejszym zajęciem dla męża było gotowanie a ja nie mogłam mu pomóc, ponieważ większość dni przespałam przez gorączkę. Słyszałam jak w kuchni myje naczynia umył lodówkę. kuchenkę.
Święta tego roku upłynęły nam bardzo spokojnie ja przeleżałam w łóżku a mąż przed telewizorem i w kuchni zmywając naczynia i usługując mi.
Chodzi;am ospała jak Śpiąca królewna kiedyś miałam dosyć tego i poszłam do lekarza/ Okazało się, że po zrobieniu sobie wszystkich badań mam niedoczynność tarczycy i anemie- świetnie tylko tego brakowało trudno. Odporność moja była tak słaba, że kto na mnie kichnął już byłam chora.
Pewnego dnia gdy zbliżały się święta Wielkanocne zachorowałam na zapalenie płuc. To był szok Temperatura 40 stopni a ja nie mogę podnieść się z łózka. Trzeba posprzątać cale mieszkanie przygotować jedzenie świąteczne, zrobić zakupy. Mąż jak dziecko wszystko trzeba mu powiedzieć, bo sam się nie domyśli. Zaczął od sprzątania łazienki, Wyczyścił całą armaturę nawet dokładnie umył, lustra, kafelki, półeczki. Tak się przejął, że zaraz wziął się za pokoje i powycierał kurze, pomyl podłogi, żyrandole, okna, pościągał pajęczynę co byłam milo zaskoczona. Najtrudniejszym zajęciem dla męża było gotowanie a ja nie mogłam mu pomóc, ponieważ większość dni przespałam przez gorączkę. Słyszałam jak w kuchni myje naczynia umył lodówkę. kuchenkę.
Święta tego roku upłynęły nam bardzo spokojnie ja przeleżałam w łóżku a mąż przed telewizorem i w kuchni zmywając naczynia i usługując mi.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)