W naszym domu nadszedł czas zmian. Na pierwszy plan wysunęła
się potrzeba wymiany łóżeczka na większe. Moje dziecko dotychczas spało w małym,
niemowlęcym łóżeczku. Jednak czas ucieka, dziecko rośnie i stare łóżeczko
powoli stawało się za małe. Pora więc na wymianę łóżeczka na prawdziwe,
„dorosłe”. Zanim jednak nowe trafiło na właściwe miejsce, nadarzyła się okazja,
aby gruntownie posprzątać po pozbyciu się starego. Okazało się, że trochę kurzu
nazbierało się pod spodem. Wszak przestrzenie pod łóżkami nie należą do
najczęściej sprzątanych. Czekało mnie więc odkurzanie podłogi. A później
gruntowne umycie podłogi, aby nowe łóżeczko trafiło w czyste miejsce. Szybko
wzięłam się więc za porządki, zwłaszcza, że córka nie mogła się już doczekać
nowego łóżka. Ochoczo pomagała mi przy porządkach. Przy okazji wytarłam kurze z
mebli, które trochę pobrudziły się podczas zmian w pokoju. Kiedy już wszystkie
porządki były ukończone, podłoga sucha i lśniąca, nadszedł czas na wstawienie
łóżka. Skręcone i gotowe na wstawienie, czekało w pokoju obok. Moja pociacha
była bardzo zadowolona z nowego nabytku. Pomagała włożyć materacyk oraz
pościelić łóżko. Na koniec zostało jeszcze ozdobienia łóżka naklejkami z
bohaterami ulubionych bajek. Wieczorem z przyjemnością położyła się do nowego
łóżka i zasnęła z ulubioną przytulaną. Ja natomiast na kolejny raz zostawiłam
sobie pranie firanek z pokojów, które po lecie i jesieni zszarzały, nabierając
kurzu. A przed świętami na pewno im się to przyda. Jednak na dziś zakończyłam
sprzątanie i przy filiżance ciepłej herbaty usiadłam z ksiązką w fotelu,
oddając się lekturze.