wtorek, 9 grudnia 2014

Powrót do przeszlości.Powracam dzisiaj do przeszlości gdzie bylam dzieckiem i podczas przygotowanń do świąt wszyscy domownicy brali czynny udzial w przygotowaniach świątecznych.Porządki oraz pieczenie ciast to wszystko staraliśmy sieę robić razem.Gdy mama zabierala się za pieczenie ciasta np.sernika to do makutry powoli wkladala wszystkie skladniki które po kolei malym waleczkiem doprowadzaliśmy do roztarcia i calkowitego wymieszania wszystkich skladników na jednolitą masę,po doklasdnemu utarciu masy mikser w róch i ubijanie bialek na sztywną pianę,lączenie skladników i wlewanie do formy gdzie następnie wkladamy do pieca,pieczemy i czekamy .Tylko po takim pieczeniu zostaje niezly balagan w kuchni,mama zabiera się za mycie brudnych naczyńkończy umyciem zlewu.Ja wycieram stól który nieciekawie wygląda,myje takrze blaty kuchenne.Rozglądam się wokól siebie a tutaj jeszcze wokól mnie pochlapane szafki to zabieramy się za zewnętrzne umycie wszystkich szafek,doszlo takrze do zachlapania piekarnika i myjemy zewnętrzna powierzchnie piekarnika.Po tym zabieram się za odkurzacz by poodkurzać dywany,Teraz po rozglądnieęciu się po kuchni widzę że doprowadzilam kuchnię do czystości.Wiecie jak smakują święta które przygotowuje się wspulnie?Smakują tak że warto je wspominać.