Marta dzisiaj sprzątala.Marta po przyjściu do domu z pracy po malym odpoczynku zabrala się do malych przedświątecznych porządków.Najpierw odsunęla swoje lużeczko aby odkurzyć kurze pod lużkiem,powycierala kurze z szafek,wytarla takrze kurze na naszej wysokiej szafie,nie mamy drabinywięc postanowila na stole postawić krzeslo po którym sprawnie dotarla do wysoko wznoszącej szafie.Następnie wlewając plyn do mycia poszla nalać cieplej wody aby następnie umyć naszą szafę z zewnaątrz,powycierala takrze kurze z zegarka oraz z ram obrazów wiszących na ścianach.To co wczoraj zrobila ja dzisiaj dokończylam.Zabralam się dzisiaj za umycie okien,po takim myciu trzeba dokończyć to co się podczas porządków nabrudzilo.Więc biorę miotlę i szufelkę aby pozamiatać podllogęi przygotować ją do mycia.Woda z plynem i zabieramy się za mycie podlogi by ponownym krokiem bylo jej zapastowanie.No tak teraz jak o tym piszę to wiem że zapomnialyśmy o myciu lampy z zewnątrz bo się trochę zakurzyla,ale co ma wisieć nie utonie.Marta jest szcupla i sprytna więc będzie się wspinać aby umyćumyć naszą lampę z zewnaątrz.