Kolejny raz witam i zapraszam do przeczytania mojego posta. Tym razem trochę o przygotowaniach do świąt, które zbliżają się wielkimi krokami. W tym roku postanowiliśmy z mężem spędzić święta tylko we dwoje, a nie tak jak zwykle od wielu, wielu lat całą rodzinką czyli z rodzicami, naszymi pociechami, a na koniec z wnukami. Mimo iż święta spędzimy w tym roku sami to przygotowanie do świąt nic nie traci na impecie. Oczywiście w pierwszej kolejności ustaliliśmy budżet świąteczny, czyli kasę którą wydamy na prezenty, świąteczny wystrój i jedzenie. Upominki pod choinkę jak co roku z resztą pochłaniają znaczną cześć budżetu, najwięcej oczywiście podarki dla wnuków. No ale nie o tym jest temat posta.Wiadomo ,że jedną z najważniejszych rzeczy to porządek i wystrój w mieszkaniu. Jak na święta przystało w mieszkaniu musi panować idealny porządek tak więc prócz podstawowych porządków trzeba było zadbać o takie rzeczy jak trzepanie dywanów,czy wymiana firan i zasłon po uprzednim umyciu okien. Jak wiadomo na święta cel priorytetowy to choinka i jej dekoracja. Do tej czynności postanowiliśmy przystąpić razem z mężem i tak mąż zamontował choinkę w stojaku (choinkę mamy sztuczną), a ja przygotowałam wystrój choinki w sensie pomyłam ozdoby choinkowe i inne rzeczy jak cukierki na sznureczkach. Najlepsze do polerowania bombek są zresztą tak jak do luster stare rajstopy, pończochy jak i podkolanówki oczywiście jeżeli bombki nie posiadają brokatu lub tym podobnych zdobień (wszystkie się haczą). Po zamontowaniu ozdób na choince pozostała do zainstalowania typowo męska robota czyli oświetlenie, które jak co roku w którymś punkcie niedomaga. Postawienie choinki nie oznacza jednak końca jej instalacji, gdyż prace związane z dekoracją wywołały niesamowity bałagan. Mianowice jak każdy po świętach chowa choinkę i ozdoby bez wcześniejszego pozbycia się kurzu, tak więc po wypakowaniu wszystkie nieczystości walają się po stole i podłodze. Sztuczna choinka mimo iż nie jest żywa i tak traci jakąś część igieł, które również zalegają stół i dywan. Oczywiście skrupulatnie musieliśmy wytrzeć wszystkie kurze i odkurzaczem potraktować dywan. To tylko pierwsza część przygotowań do świąt, co było dalej napiszę w następnym poście na który serdecznie zapraszam