Witam was wszystkich serdecznie dzisiaj
porusze temat który nie jest łatwy wbrew pozorom .
Mam na myśli sprzatanie , które jest
codziennoscia i dotyczy zarówno kobiet jak i mezczyzn . Choc ci
drudzy maj zupełnie inne pojecie od nas , oni sprzataja tzw rynek i
uwazaja ze go6towe . My kobietki zupełnie inaczej to robimy
dokładniej szczegółowo przykładamy sie . Odkurzamy powierzchnie
pod łuzkami przecieramy oświetlenie myjemy powierzchnie szklane i
myjemy blaty kuchenne. Szorujemy armature oraz uzupwłniamy papier
toaletowy , oraz mydło czyscimy toalete zewnetrznie i wewnetrznie
dezynfekujac uprzednio. Mąż przydaj sie podczas porzadków
ewentualnie do wyniesienia śmieci o ile zechce i wytrzepania dywanów
lub chodniczków jesli tak owe posiadamy. I na tym konczy sie ich
rola , nie lubia wycierac kurzy ani przecierac reprodukcji (obrazy)
nie maja zamiaru myc listw przypodłogowych bo i po co . My natomiast
musimy wycierac kurz z szaf i pułek oraz czyscic zlew myc naczynia
oraz kuchenke mikrofalowa to jakby przypisamne w wachalrz naszych
obowiazków , bywa ze i my panie mamy lenia gorszy dzien i nam tez
sie nie chce sprzatac i wykonywac tych wszystkich czynnosci ale jak
król weraca do jamy od razu zauwaza nieład i cóż robic trzeba sie
ogarnac i całe królestwo . Na dzis wystarczy do nastepnego wpisu.