poniedziałek, 24 listopada 2014

Dobra babcia

             Mój przypadek, że trafiłam do domu dziecka nie jest tradycyjny. W życiu mojej mamy obracał się pech albo przypadek nie wiem określeń jest na te jej nieszczęścia dużo. Maz jej umarł potem miała straszny wypadek i kupę dzieci zostało bez opieki. 
             Mamę do siebie zabrała babcia ponieważ ona też potrzebowała opieki jak dziecko. Kiedy przyjeżdżałam do domu na wakacje, święta to musieliśmy sprzątać cale mieszkanie. Bylo nas dużo, jedna brała się za kuchnie  a w niej  sterta naczyń do mycia zlewozmywak, który  musiał być zawsze bielutki bo babcia lubiła porządek. Pamiętam jak uczyła mnie zamiatać podłogę, prasować, prać, wieszać pranie czy nawet sortować odzież kolorami czy gatunkiem, które ubrania prać ręcznie, a które nadawały się do pralki.Pościel, ręczniki i ściereczki kuchenne musiały być wygotowane.Pościel gotowana była w takim dużym kotle,potem trzeba było wyprać w pralce i jeszcze robiło się krochmal. Po wypłukaniu z proszku taką pościel się krochmaliło. Zimą na strychu a latem na dworze trzeba było równo rozwiesić, jak wyschła pościel trzeba było naciągnąć bo była sztywna poskładać i najczęściej zanosiło się do magla. Jak byłyśmy już starsze musiałyśmy się nauczyć prasować to było nie lada wyzwanie dla dzieci Pokoje tez musiały być czyściutkie dywany trzepało się na trzepaku trzepaczką . Okna, parapety, drzwi meble wszystko myło sie płynem, podłogi po umyciu pastowane były pastą do podłóg a potem szmatą froterowane były do połysku. Po zrobieniu wszystkiego dopiero mogłyśmy  się iść bawić.

piątek, 21 listopada 2014

Po remoncie też trzeba posprzątać :/

Dzisiaj sprzątam mieszkanie po remoncie… Sama myśl o powrocie na swoje cztery kąty na dodatek po remoncie bardzo cieszyła.. Wchodzę, widzę odnowione mieszkanko niestety jak to po remoncie zawsze trzeba porządnie wysprzątać.. Zaczynamy jak zwykle od najważniejszego, jest to łazienka. Na początek woda z płynem i myje nowe kafelki na ścianach, następnie piękna nowa kabina prysznicowa, którą szoruje płynami czyszcząco dezynfekującymi.. Przechodzę do czyszczenia toalety, wprawdzie wszystko nowe ale wypada zdezynfekować więc czyszczę domestosem. Jak już mam domestos w ręku przy okazji przetrę umywalkę. Odkładam mocny środek czyszczący, biorę płyn do szyb i czyszczę lustro i wszystkie powierzchnie szklane typu pułki. Na końcu uzupełniam mydło w dozownikach, uzupełniam papier toaletowy.. Teraz przechodzę do kuchni.. Myję zlewozmywak, kuchenkę gazowa, wycieram kurze z mebli i przy okazji w środku powycieram bo tam też się nazbierało.. Niestety po remoncie syfu jest pełno wszędzie.. Wycieram mikrofalówke, przy okazji wytrę lodówkę. Teraz wycieram wszystkie kafelki w kuchni i zabieram się za wszystkie okna.. po umyciu okien płynem do szyb i wytarciu ręcznikami papierowymi w pozostałych pomieszczeniach wycieram wszystkie szafy, szafki i wszystkie ozdobne przedmioty wilgotną szmatką z płynem. Ostatnim etapem w dniu dzisiejszym jest wytarcie wszystkich drzwi, następnie odsuwam wszystkie możliwe łóżka, sofy i wycieram nowiutkie, pachnące panele podłogowe. To będzie na dzisiaj koniec, jak jutro się jeszcze coś przypomni to będę dalej kontynuowała. Pozdrawiam wszystkich..

Porządki pośród rodzinnych pamiątek



Sprzątanie mebli to w naszym saloniku szczególna czynność. Niby to nic takiego wytarcie kurzy z mebli czy mycie zewnętrzne mebli. Na pozór czynności mało ciekawe, służące pozbyciu się kurzu. Ale w naszym domu spełniają one dodatkowo jeszcze jedną funkcję: są mianowicie okazją do namacalnego kontaktu ze zgromadzonymi w meblach, a w szczególności w przeszklonej witrynie przedmiotami, które stanowią wyjątkową ozdobę naszego domu. Są odzwierciedleniem zainteresowań i pasji jego mieszkańców.
 Toteż mimo, że wytarcie kurzy z obrazów, bibelotów, książek itp. zajmuje mnóstwo czasu i jest bardzo pracochłonne, a przy tym  wymagające nielada ostrożności, to wraz z mężem mamy z tego wiele przyjemności. Wśród naszych ulubionych przedmiotów, które mają wartość nie tylko jako oryginalne ozdoby wnętrza, ale i stanowią pamiątki rodzinne należy liczący sobie ponad sto lat austro-węgierski kubek pochodzący z Karlsbadu - dzisiejszych Karlowych Warów. Wówczas modnego uzdrowiska, do którego przyjeżdżano celem podratowania nie tylko zdrowia, ale i własnej pozycji towarzyskiej. Ilekroć biorę w ręce ten wykonany w 1908 roku z tamtejszej ceramiki przedmiot myślę z nostalgią o życiu w monarchii austro-węgierskiej. Jest to pamiątka rodzinna po babci, urodzonej jeszcze za czasów cesarza Franciszka Józefa I Habsburga. Narazie muszę przerwać pisanie, gdyż do domofonu dzwonią umówieni znajomi.

Wielkie sprzątanie po remoncie.Jak już wiecie mieszkam w ośrodku,ale nie wiecie że nasz dom jest po remoncie.Dokladnie są po remoncie dwa pokoje są po odnowie,z tego względu male zamieszanie poniewarz niekturzy dostali nowe miejsca.Po mszy i po śniadaniu zabieram się za male porządki,biorę miotlę i zamiatam podlogę.Idę robić kawę i widzę jak Elka wyciera blaty stolów a babcia Ewa wklada bródne naczynia do zmywarki.Potem spotykam Melanię która zaczęla zamiatanie shodów wracając widzę że zaczęla myć shody a z drugiej strony widzę Kasię która myje barierki przy shodach.Z mojego pokoju odchodzi Ilona która przenosi rzeczy do nowego pokoju,po wszystkim odsówa lózżko i zamiata przestrzeń za lóżkiem i pod lóżkiem i wyciera wewnętrzne pólki szafek i szaf,a takrze myje zewnętrzne pólki .Idę robić kawę i spotykam Kaśkę która na drabinie zabrala się za wycieranie obrazów oraz czyszczenie ram obrazowych.Na koniec dnia Marta zamiecie podlogę na cholu po którym to zajęciu zacznie mycie podlogi na holu.Tych porządków to jeszcze nie wszystko,do następnego wpisu.Pa.pa.

Dawno temu część 3

                               Sprzątanie kotłowni, pralni i kuchni.
   
          Na najniższej kondygnacji  budynku znajduje się kuchnia, pralnia i kotłownia. naszym zadaniem było umyć tylko korytarz, ale zachodziłam czasami do tych pomieszczeń i obserwowałam jak pracują. Pan palacz mail u siebie w kotłowni wielki piec - Tak mi się zdawało wtedy ; o który musiał dbać. Widziałam jak wycierał go żeby nie był okopcony, czyścił  i myl komin i podłogę ,  węgiel i drzewo było równiutko ułożone, żeby jak najwięcej się zmieściło.
           W pralni pracowały dwie panie. Miały za zadanie prać pościel, ręczniki i nasze ubrania. My prałyśmy same tylko bieliznę a wychowanki starsze mogły prac same. Pamiętam historyczna pralkę 'Frania' Po skończonej pracy musiały pomyć pralki wirówki i wanny, w której płukały odzież. oczywiście do ich obowiązku należało  też mycie okien, podłóg i szafek .
           Najtrudniejsza jest praca  w kuchni Dość, że trzeba zrobić  smaczny i apetyczny posiłek to jeszcze wszystko trzeba posprzątać. Po śniadaniu talerzyki i kubeczki, potem całą kuchnie włącznie z Zlewozmywakiem i podłogą . Następnie szykowało się obiad. W magazynie na warzywa i owoce obierało się włoszczyznę i ziemniaki. Odpadki spożywcze wrzucało się do dużych wiader.Potem zabierali je gospodarze ze wsi dla swoich potrzeb. Po obiedzie znowu sterta naczyń do mycia i znowu zlewozmywak podłoga piec rożna, jak się z nich korzystało miski,  stoły i blaty itd.itp. Jak kuchnia lśniła czystością można było zacząć szykować kolacje  Po kolacji tak jak po śniadaniu trzeba posprzątać dokładnie stoły i blaty pomieszczenie na pieczywo w, której znajdowała się maszynka do krojenia chleba i wędliny . Maszynkę też trzeba było omyć i wyczyścić z okruszków chleba. Bylo tam też okienko szklane do podawania posiłków o nie też trzeba było dbać. Poza tym raz na jakis czas trzeba było umyć lodówkę i magazynek, w którym trzymali produkty spożywcze. I tak mi upłynęło dziesięć lat mojego życia  na nauce i sprzątaniu, ale z dobrym skutkiem dzisiaj  mogę być z siebie dumna. Mogę podziękować też moim Wychowawcą za to jaka jestem.
      
WIELKIE CZYSZCZENIE ŁAZIENKI


Zajmuję mieszkanie w którym toaleta i łazienka jest osobno.Także do sprzątania mam dwa pomieszczenia.Na początku zaczęłam sprzątać toaletę.Wypolerowałam płytki na ścianach i panele na suficie.Lubię je myć ,ponieważ po ukończeniu ładnie błyszczą i nie zajmuje mi to wiele czasu.Następnie zabrałam się do wyszorowania i zdezynfekowania muszli,umyłam deskę klozetowa i wypolerowałam spłuczkę.Z  boku na ścianie znajduje się mała umywalka,która została wypolerowna.Przetarłam również armatura nad umywalką.Wymyłam również pojemnik na papier toaletowy oraz go uzupełniłam.Dolałam mydło do dozownika wiszącego na ścianie.Ręczniki wiszące na wieszakach zdjęłam i je uprałam.W ich miejsce powiesiłam świeże ręczniki.Zmiotłam i odkurzyłam płytki na podłodze oraz je wymyłam.Z toaletą poszło mi dość szybko,tak więc zabrałam się do zrobienia porządków w łazience.Zmorą dla mnie jest czyszczenie powierzchni kabiny prysznicowej ale przy pomocy odpowiednich środków idzie mi bardzo sprawnie.Tak więc kiedy  wyczyściłam powierzchnie kabi y prysznicowej,wyczyściłam słuchawkę prysznicową i wypolerowałam uchwyty oraz kran.Zdezynfekowałam brodzik.Następnie obmyłam  zewnętrzną powierzchnię pralki.Z półek zdjęłam kosmetyki i przybory toaletowe i obmyłam regały ich zewnętrzne i wewnętrzne powierzchnie.Poukładałam je spowrotem.Wymieniłam również worek NS śmieci.Na końcu odkurzyłam i wypolerowałam podłogę.

Kalendarz (czwarty kwartał).



Październik

Październik stoi u dwora, wykop ziemniaki z pola!

1)      Wytarcie kurzu i umycie poręczy schodów.

2)      Wytarcie kurzy z mebli

3)      Wytarcie kurzy z obrazów i lamp i bibelotów

Listopad

Deszcz w połowie listopada, tęgi mróz w styczniu zapowiada.


1)      Mycie zewnętrzne mebli

2)      Mycie drzwi wewnętrznych

3)      Mycie wszystkich luster

Grudzień

Grudzień to miesiąc zawiły, czasem srogi, czasem miły.
1)      Odkurzanie kaloryferów

2)      Wycieranie i mycie listew przypodłogowych

3)      Wytarcie kurzy z książek