Ferie się skończyły dzieci poszły do szkoły i przedszkola a ja zostałam sama ze swoim sprzątaniem.
wtorek, 3 lutego 2015
Pierwszy bałwan
Zaczęły się ferie zimowe i trzeba znaleźć jakieś zajęcie dzieciom, żeby nie przyszło im coś głupiego do główek. Na dworze pada deszcz przez cały tydzień co za pech. Mamy zabawki, kredki. farby, wycinanki i do roboty. Robimy różne cuda i cudeńka aż tu jednego dnia spadł śnieg hura słyszę radość dzieci. Ciepło się ubraliśmy i poszliśmy na podwórko ulepić bałwana. Zabawa była super chłopcy wytarzali się w śniegu. Wspólnymi silami ulepiliśmy bałwana i wróciliśmy do domu. Dzieci zaraz zmieniły ubranie na suche a ja wzięłam się za pranie mokrych ubrań. Przy okazji posprzątałam korytarz na którym zrobiło się jezioro, wyczyściłam buty ze śniegu i schowałam do szafki. Umyłam podłogę i przy okazji drzwi na których znalazł się kurz, potem poszłam do łazienki nastawiłam pranie, umyłam toaletę i umywalkę środkiem dezynfekującym, przetarłam kafelki i lustro, bo wiecznie jest zachlapane. Kiedy skończyłam z łazienką to poszłam do kuchni i zrobiłam dzieciom deser.bardzo byli wygłodniali bo wchłonęli w siebie jakby nigdy nie jedli. Po deserze pozmywałam naczynia, powycierałam i pochowałam do szafek. Chłopcy mi pomogli są bardzo pomocni. Kochane dzieciaczki. Na koniec powycierałam blaty, umyłam podłogę i poszliśmy do pokoju na bajki.