Jeszcze nie tak dawno tyle pracy włożyliśmy w przygotowanie mieszkania na zbliżające się święta i nowy rok. Tyle sprzątania, dekoracji, przygotowywania posiłków i co?, i wszystko już za nami prawie dwa tygodnie minęły niczym z bata strzelił. Dość już tego leniuchowania,podjadania i oglądania telewizji czas wziąć się do roboty i posprzątać po świątecznym wypoczynku.Tym razem postanowiłam zacząć porządki od sprzątnięcia kuchni, gdzie najwięcej brudu się zgromadziło przez ciągłe przygotowywanie lub odgrzewanie posiłków. Na pierwszy ogień poszła lodówka, z której w pierwszej kolejności uprzątnęłam prosto do kosza resztki niepozjadanych potraw (zrobiło się w niej o ok.60% więcej miejsca).Całą lodówkę dokładnie wymyłam, wszystkie szklane półki i szuflady dosłownie przejrzały, wymieniłam też pochłaniacz zapachów.Po wymyciu lodówki kolej przyszła na piec i piekarnik, który cały wyszorowałam mleczkiem do tłuszczu i przypaleń.Po resztkach jedzenia zostało sporo talerzy i półmisków do mycia tak,że po ich umyciu od razu wymyłam i wyszorowałam zlewozmywak.Powycierałam też blaty szafek i stół, a na końcu zamiotłam i umyłam podłogę. W pokojach dokładnie powycierałam kurze z mebli i telewizora po czym odkurzaczem dokładnie odkurzyłam podłogi i dywany.Pozdejmowałam i pochowałam też różnego rodzaju ozdoby i stroiki świąteczne.Na koniec pozostawiłam sobie przedpokój i łazienkę. O ile z tym pierwszym idzie uporać się w krótką chwilę, gdyż wystarczyło zamieść i umyć posadzkę, to w łazience znów spędziłam sporo czasu.
Sprzątanie łazienki zaczęłam od spryskania odkamieniaczem sanitariatów, wanny, kabiny prysznicowej oraz armatury wodnej. Po zadziałaniu płynu odkamieniającego dokładnie umyłam i wytarłam do sucha szyby w kabinie prysznicowej, potem płynem do powierzchni zmywalnych umyłam płytki na ścianach. Umyłam i wypolerowałam też lustro które było mocno spryskane wodą z mydłem i sprayami do włosów.Dokładnie umyłam umywalkę, sedes i klozet ,a na koniec uzupełniłam mydło w płynie i papier toaletowy. W łazience zawisły też czyste ręczniki, a brudne wylądowały w pralce i właśnie czekam na zakończenie cyklu prania, bo do nastawienia zostało jeszcze co najmniej kilka pralek.Święta! były minęły.
środa, 7 stycznia 2015
SYLWESTROWE SPRZĄTANIE
Sylwestrowej zabawy czas minął.Urządziliśmy sylwestra w domu,gdzie zaprosiliśmy trochę gości.Zabawa była znakomita lecz niestety po wyjściu gości trzeba było posprzątać.Zabrałam się więc za porządki.Na początek zebrałam szklane naczynia ze stołu,który był nakryty w pokoju i wyniosłam je do kuchni,żeby je spłukać i wstawić do zmywarki.Kiedy stół był już opróżniony to zdjęłam obrus i włożyłam go do pralki.Następnie zmyłam blat stołu i wypolerowałam jego powierzchnię.Później pozbierałam wszelkie dekoracje papierowe ze ścian i firan.Odkurzyłam z powierzchni podłogi concerti,którego było wszędzie dużo.Odsunęłam kanapę,za którą znajdowało się to concerti.Odkurzyłam za nią i zmyłam zewnętrzną powierzchnię podłogi i przetarłam także listwę podłogową.Przesunęłam później kanapę na swoje miejsce.Następnie poodsuwałam fotele i odkurzyłam za nimi powierzchnie podłogi.Później odkurzyłam i wymyłam zewnętrzne powierzchnie mebli i wypolerowałam je.Wytarłam kurze z parapety i wyniosłam pozostałość po choince.Na końcu odkurzyłam całą powierzchnię podłogi,oczyściłam z igliwia i zmyłam tę powierzchnie.Kiedy powierzchnia podłogi była już umyta to jeszcze ją wypolerowałam,żeby znowu lśniła.Pokój był już sprzątnięty lecz jeszcze zostało mi do sprzątnięcia inne pomieszczenia lecz resztę przedstawia państwu w kolejnym wpisie...
Święta i po świętach.Nareszcie już wszystkie święta się skończyly,male porządki przed świętami male po świętach bo jesteśmy z kolerzanką po malej przeprowadzcei na wielkie porządki nie bylo czasu.Dzisiejszy dzień zaczęliśmy jak zwykle od dobrej kawy,potem male wyjście na miasto,powrót szybki bo jest bardzo zimno.Czas się zabrać za maly obiadek,ja gotuję obiad a Robert wyciąga odkurzacz i zaczyna odkurzać maly dywan oraz odkurzanie podloóg w calym mieszkaniu.Ok!Obiad gotowy i zjedzony,zabieram się za umycie nacyń,myję zewnętrzną powierzchnie kuchenki gazowej,myję blat kuchenny a na końcu myję zlew.Teraz jest już czysto wkuchni.Po dlugim wekendzie trzeba wyruszyć na większe zakupy po środki czystości bo z kolerzanką Dorotką planujemy duże sprzątanie,trzeba umyć okna poprać firanki,poodsówać meble i posprzątać w karzdym kącie niewidocznym dla oka na co dzień.Trzeba takrze wyczyścić dywan,umyć dokladnie podlogi,zapastować podlogi,umyć zewnętrzne powierzchnie szafek a takrze umyć wewnętrzne powierzchnie szafek.Ale to są tylko plany co będziemy robić podczas porzaądków jeżeli chodzi o realia to z pewnością będzie tego o wiele więcej,i tak wam o tym co robilyśmy z Dorotką w naszym nowym mieszkanku.Pa!Do następnego wpisu.
codzienne prace
Zaczynamy codzienna prace bo kazdy lubi miec w domu czysto i schludnie nikt nie lubi zyc w bałaganie i nieporzadku chcemy aby sie lsniło swieciło i pachniało. Zaczynamy mycie i wycieranie oraz odkurzanie bo jak przystoi na porzadna pania domu dba o swoje gospodarstwo nalezycie i o domowników bo w czystym domu czuja sie lepiej i odpoczywaja . Trudno czasem utrzymac jednak wszedzie porzadek zwazywsz jak w domu jest pociecha to chodzaca maszyna do bałaganienia ale kochana ponad wszystko i nawet jak trzeba chodzic za nia jak robocik i zamiatac i zmywac wszelkie powierzchnie wycierac kurze i zmywac parapety oraz przecierac framógi oraz obrazy aby były czysciutkie to nic dla takiej pociechy warto zreszta mamy dla kogo robic te wszystkie rzeczy niekoniecznie lubiane , mycie naczyn opruznianie kosza wyczyszczenie piekarnika oraz płyty gazowej warto i nawet czasem sie chce. Siedzac dzis i patrzac w sciane bez konkretnego celu zauwazyłam pajeczyny które trzeba usunac i paproch przy listwach przypodłogowych trzeba było je umyc. Najtrudniejsza jest łazienka umyc i wypolerowac cała armature nie jest takie łatwe jak sie wydaje jak człowiek mały musi sie wspinac na drabinke i tak w koło wchodzic i schodzic i zas wchodzic mozna od tego metliku dostac czasem by sie pomoc przydała i człowiek myśli eh odzałuje te kilka złotych na sprzataczke ale jak trzeba sie liczyc z kazdym groszem szybko mysl zmienia na inna bo i kto by za darmo chciał . Mysli po świetach zapasy trzeba uzupełnic bo przeza świeta i nowy rok wszystko sie wyjadło wiec wycieczka do sklepu i zakupy ai sprzatało sie troche po świetach to i srodki czystosci uzupełnic . Na dzisiaj koncze a wam zycze miłego sprzatania
Niespełnione marzenia
Jakby to było pięknie gdybym...
Gdybym mogła pojechać sobie bez zobowiązań gdziekolwiek, gdzieś żebym nie musiała nic robić z obowiązku tylko dla przyjemności tak, żeby sprawiało mi to przyjemność nawet jak komuś pomogę posprzątać i wcale nie musi mi dziękować wystarczy uśmiech, mile spojrzenie, miły gest.
Mam chorą koleżankę na kręgosłup i kiedyś miała operacje i gdy wyszła ze szpitala poszłam ją odwiedzić, gdy weszłam byłam w szoku zastałam ją samą w mieszkaniu przykutą do łózka. Wszyscy nagle musieli wyjechać nawet dzieci. Nikt nie podał jej jedzenia ani picia nie wspomnę o sprzątaniu. Nie pytałam jej nawet czy mi pozwoli sobie pomóc widziałam,że sama nie wstanie żeby sobie posprzątać i ugotować. Zaczęłam od kuchni najpierw wstawiłam jej rosół ,żeby ja wzmocnił jak sobie podje, potem wzięłam się za sprzątanie kuchni. pozmywałam naczynia, umyłam kuchnie mikrofale czajnik wszystko co Stalo na wierzchu powycierałam blaty, stół potem wzięłam się za toaletę i łazienkę. Raz dwa umyłam akcesoria sanitarne, wymieniałam worki na śmieci, bo zauważyłam, że też segreguje, była trochę zbuntowana albo się wstydziła, że jej sprzątam tak dokładnie, ale ja jestem uparta. Nie wiedziała kiedy wrócą domownicy do domu a wiem że ona lubi czysto. Pokoje miała czyste powycierałam tylko kurz i odkurzyłam dywany bo zaczęła już na mnie się obrażać, że jej wszystko posprzątałam.
Taka pomoc bardzo mnie wzbogaca. Natomiast u mnie w domu każdy tylko patrzy żebym to ja wszystko sama zrobiła a domownicy się tylko relaksują przed telewizorem albo przed komputerem. Wiem, że sama ich tego nauczyłam, ale to nie sprawia mi przyjemności -Taka rutyna.
Gdybym mogła pojechać sobie bez zobowiązań gdziekolwiek, gdzieś żebym nie musiała nic robić z obowiązku tylko dla przyjemności tak, żeby sprawiało mi to przyjemność nawet jak komuś pomogę posprzątać i wcale nie musi mi dziękować wystarczy uśmiech, mile spojrzenie, miły gest.
Mam chorą koleżankę na kręgosłup i kiedyś miała operacje i gdy wyszła ze szpitala poszłam ją odwiedzić, gdy weszłam byłam w szoku zastałam ją samą w mieszkaniu przykutą do łózka. Wszyscy nagle musieli wyjechać nawet dzieci. Nikt nie podał jej jedzenia ani picia nie wspomnę o sprzątaniu. Nie pytałam jej nawet czy mi pozwoli sobie pomóc widziałam,że sama nie wstanie żeby sobie posprzątać i ugotować. Zaczęłam od kuchni najpierw wstawiłam jej rosół ,żeby ja wzmocnił jak sobie podje, potem wzięłam się za sprzątanie kuchni. pozmywałam naczynia, umyłam kuchnie mikrofale czajnik wszystko co Stalo na wierzchu powycierałam blaty, stół potem wzięłam się za toaletę i łazienkę. Raz dwa umyłam akcesoria sanitarne, wymieniałam worki na śmieci, bo zauważyłam, że też segreguje, była trochę zbuntowana albo się wstydziła, że jej sprzątam tak dokładnie, ale ja jestem uparta. Nie wiedziała kiedy wrócą domownicy do domu a wiem że ona lubi czysto. Pokoje miała czyste powycierałam tylko kurz i odkurzyłam dywany bo zaczęła już na mnie się obrażać, że jej wszystko posprzątałam.
Taka pomoc bardzo mnie wzbogaca. Natomiast u mnie w domu każdy tylko patrzy żebym to ja wszystko sama zrobiła a domownicy się tylko relaksują przed telewizorem albo przed komputerem. Wiem, że sama ich tego nauczyłam, ale to nie sprawia mi przyjemności -Taka rutyna.
poniedziałek, 5 stycznia 2015
Okna
Kiedy rano wstałam za oknem przywitało
mnie piękne słonko , oj ładna pogoda ale nie ma co sie rozczulać
trzeba brac sie za porzadki mało dzis czasu po południu idziemy na
pogrzeb wiec trzeba wczesniej ogarnac dom.
Najpierw ugotowac obiad ,poteme zmyc
naczynia ,zmywarki nie mam wiec trzeba samemu.
Potem trzeba wypolerowac zlew,kolejna
rzecza jest umycie blatu kuchennegi i wyszorowanie mikrofalówki .
Teraz trzeba zebrac wszystkie pajeczyny
z całego mieszkania,poszło nawet sprawnie. Kurcze jeszcze trzeba
zetrzec kurz z szafy i tu musze urzyc drabinki.Nalalam do wanienki
wody, do wody dodałam płyn,w wodzie z płynem zamoczyłam
ścierkę.Mokrą ścierką zaczełam szierać kurz z szafy,gotowe
teraz trzeba pozamiatac podłogi i zmyc listwy przypodłogowe oraz
same podłogi.
Nastepna jest łazienka i tu zawsze
wiecej zajec ,musze wymyc prysznic kabine spryskuje płynem do tego
przeznaczonym i czekam az piana zmyje mydło,potem spłukuje i
wycieram do sucha. Z brodzikiem robie tak samo ,teraz armatura i tu
nalewam do wanienki wody z płynem do mycia kafelek biore szmatke
mocze wykrecam i zaczynam polerowac armature nie jest to łatwe
poniewaz mam w kafelkach cała łazienke wiec trwa to troszke , po
skonczeniu mycia kafeków zabieram sie za dezynfekcje wewnetrzna
toalety a nastepnie zewnetrzne mycie ubikacji . Kolejna rzecza jaka
trzeba zrobic jest pozamiatanie podłogi w łazience i umycie jej
zmywam woda z płynem do płytek ,namaczam mopa wyciska mocno aby był
wilgotny a nie taki ze kapie z niego woda, dokładnie zmywam ,katem
oka zauwazyłam iz lustro jest brudne wiec w tym celu wziełam płyn
do mycia szyb spryskałam cała powierzchnie i wytarłam recznikiem
paierowym do such . Od razu wymyłam umywalke mleczkiem do
czyszczenia spłukałam,wytarłam do sucha, łazienka gotowa mozna
wziac sie za prasowanie ubran na pogrzeb.
Dekoracje
Nasze piękne dywany.
Co to jest dywan? To jest najprzyjemniejsze miejsce w domu.Wszyscy lgną do miejsca gdzie znajduje się dywan, Dzieci rozkładając się ze swoimi zabawami, dorośli chętnie spoglądają ponieważ jest przyjemne dla oka i często dołączają do dzieci. Natomiast nikt nie myśli o tym ile tam zbiera się kurzu i roztoczy, sierści od zwierząt jeżeli ktoś je posiada. Ja wiem bo kiedyś miałam i dywany i zwierzątka dzisiaj mam papugę. Pamiętam jak musiałam się namęczyć, aby cale mieszkanie posprzątać i odkurzyć dywany poprać je, żeby pozbyć się soku rozlanego przez dziecko albo innych plam. Kiedyś kopiłam nawet porządny firmowy odkurzacz na wodę i jak zobaczyłam co jest w dywanach tak odechciało mi się dywanów. Dlatego dzisiaj mam tylko mały chodniczek pod nogi i dla ozdoby, który łatwo da się wyprać i odkurzyć i nie mam z nim żadnego problemu.
Kiedyś dywany prało się na śniegu, trzepało na trzepakach . Dzisiaj mamy środki piorące, ale wcale nie są takie skuteczne jak reklamują i odkurzacze. Osobiście wole umyć całą podłogę płynem i potem ją zapastować wtedy widać że mam w domu czysto. Szkoda mi trochę dywanu ponieważ jest dekoracją mieszkania, ale trudno wybieram zdrowie.
Co to jest dywan? To jest najprzyjemniejsze miejsce w domu.Wszyscy lgną do miejsca gdzie znajduje się dywan, Dzieci rozkładając się ze swoimi zabawami, dorośli chętnie spoglądają ponieważ jest przyjemne dla oka i często dołączają do dzieci. Natomiast nikt nie myśli o tym ile tam zbiera się kurzu i roztoczy, sierści od zwierząt jeżeli ktoś je posiada. Ja wiem bo kiedyś miałam i dywany i zwierzątka dzisiaj mam papugę. Pamiętam jak musiałam się namęczyć, aby cale mieszkanie posprzątać i odkurzyć dywany poprać je, żeby pozbyć się soku rozlanego przez dziecko albo innych plam. Kiedyś kopiłam nawet porządny firmowy odkurzacz na wodę i jak zobaczyłam co jest w dywanach tak odechciało mi się dywanów. Dlatego dzisiaj mam tylko mały chodniczek pod nogi i dla ozdoby, który łatwo da się wyprać i odkurzyć i nie mam z nim żadnego problemu.
Kiedyś dywany prało się na śniegu, trzepało na trzepakach . Dzisiaj mamy środki piorące, ale wcale nie są takie skuteczne jak reklamują i odkurzacze. Osobiście wole umyć całą podłogę płynem i potem ją zapastować wtedy widać że mam w domu czysto. Szkoda mi trochę dywanu ponieważ jest dekoracją mieszkania, ale trudno wybieram zdrowie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)