wtorek, 3 lutego 2015

Porządki domowe.

Kochani zabieramy sie za przygotowanie srodków czystosci potrzebnych nam do sprzataniea. Trzeba przygotowac miske na wode wiadro do maoa, mopa oczywiscie oraz sciereczki. Przynosimy niezbedne płyny, płyn do paneli i srodek do szyszczenia armatury . Potrzebne tez beda srodki do czyszczenia kurzu oraz płyn do mycia szyb , trzeba tez sobie przygotowac reczniki papierowe do osuszenia powierzchni mytych. Zabieramy sie za sprzatanie i moze zaczniemy od mycia okien ,wiem ciezka praca i zajmujaca wiele czasu i wysiłku ale kiedys trzeba ta czynnosc wykonac. Najpierw nalewamy wody do miski oczyuwiscie ciepłej i płynu uniwersalnego wskakujemy na drabinke łapiemy szmatke w reke i zmywamy framugi okienne oraz parapety zewnetrzny i wewnetrzny. Po umyciu ram okiennych trzeba wziac sie za szyby ,spryskujemy najpierw szybe płynem a nastepnie wycieramy az powierzchnia bedzie czysta . Myjemy szybe z dwóch stron wewnetrzna i zewnetrzna. Potem recznikiem papierowym wycieramy szyby do sucha. Trzeba tez przetrzec karmisz ,oczywiscie trzeba przed zaczeciem mycia okien zdjac brudne zasłony i firane . Prasujemy swierze firany i zasłony i zawieszamy . Po zakonczeniu pracy zmykamy do łazienki i nastawiamy pranie ,bo trzeba firane i zasłony wyprac ,a po zakanczeniu prania wywiesic pranie. Skoro okna mamy juz czyste trzeba zabrac sie za reszte domu i tak trzeba powycierac kurz ze wszystkich zakamarków nawet tam gdzie jest trudno dostepny np na szafach i oswietleniu . Nalezy tez odkurzyc kaloryfer a tam gdzie odkurzacz nie siegnie to musimy własna lapka ze sciereczka wycierac . Musimy takrze podlac kwiaty i zamiesc a nastepnie umyc podłoge. Myslałoby sie ze koniec prac a tu jeszcze nalezy umyc listwy przypodłogowe, oraz oczywiscie drzwi przetrzec zewnetrznie i wewnetrznie. Nadszedł juz koniec naszych prac i mozna sie rozsiasc sie w wygodnym fotelu i podziwiac efekty naszej pracy i oczywiscie przyjemnie jest przebywac w czystym i pachnacym pomieszczeniu . Życze wam wytrwałosci w sprzataniua pozdrawiam.

Pierwszy bałwan

                 Zaczęły się ferie zimowe i trzeba znaleźć jakieś zajęcie dzieciom, żeby nie przyszło im coś głupiego do główek. Na dworze pada deszcz przez cały tydzień co za pech. Mamy zabawki, kredki. farby, wycinanki i do roboty. Robimy różne cuda i cudeńka aż tu jednego dnia spadł śnieg hura słyszę radość dzieci. Ciepło się ubraliśmy i poszliśmy na podwórko ulepić bałwana. Zabawa była super chłopcy wytarzali się w śniegu. Wspólnymi silami ulepiliśmy bałwana i wróciliśmy do domu. Dzieci zaraz zmieniły ubranie na suche a ja wzięłam się za pranie mokrych ubrań. Przy okazji posprzątałam korytarz na którym zrobiło się jezioro, wyczyściłam buty ze śniegu i schowałam do szafki. Umyłam podłogę i przy okazji drzwi na których znalazł się kurz, potem poszłam do łazienki nastawiłam pranie, umyłam toaletę i umywalkę środkiem dezynfekującym, przetarłam kafelki i lustro, bo wiecznie jest zachlapane. Kiedy skończyłam z łazienką to poszłam do kuchni i zrobiłam dzieciom deser.bardzo byli wygłodniali bo wchłonęli w siebie jakby nigdy nie jedli. Po deserze pozmywałam naczynia, powycierałam i pochowałam do szafek. Chłopcy mi pomogli są bardzo pomocni. Kochane dzieciaczki. Na koniec powycierałam blaty, umyłam podłogę i poszliśmy do pokoju na bajki.
  Ferie się skończyły dzieci poszły do szkoły i przedszkola a ja zostałam sama ze swoim sprzątaniem.

niedziela, 1 lutego 2015

JAK MUS TO MUS.

Witam was wszystkich ,czasem sie tak niechce nic robic ze szkoda gadac , człowiek by siewalnał do łuzka pod cieplutka kołderke i przespał calutki dzien .Niestety nie zawsze sie da czasem mimo niecheci trzeba sie zmobilizowac i zadziałac . Na poczatek poszły w ruch wszystkie kurze w domu ,to mozolna robota pozdejmowac wszystkie drobiazgi zdjecia w ramkach ksiazki i powycierac z kurzu. Potem trzeba wytrzec wszystkie szafeczki półeczki i z powrotem cały majdan poukładac . Kiedy to jest gotowe trzeba ruszyc po drabine i wytrzec kurze na szafach , oraz powycierac ich zewnetrzne fraty do czysta . Kolejna czynnoscia jest wytarcie oswietlenia . Z góreyu idziemy na dół i zamiatamy podłoge dokładnie i powierzchnie pod wersalka choc ciezko sie tam dostac a nastepnie myjemy podłoge i teraz mała przerwa na odsapniecie . Odnosimy drabinke i zabieram sie za wytrzepanie dywanika i wycioeraczki ,wiec zmykam na dwór szukam trzepaka i dawaj leje ile wlezie aby cały brud wytrzepac wracam i rozkładam dywanik na umytej podłodze oraz pod drzwiami kłade wycieraczke . Myslałby człowiek ze to koniec a tu jeszcze sobie przypomina ze trzeba kwiaty podlac i serwete wyprasowac . Len jak szybko sie pojawił tak szybko znikł wiec nawet jesli wam sie niechce to jak juz zaczniecie porzadki to w pewnym sesie ich konca niema bo zawsze sie cos wynajdzie do zrobienia . Oprucz porzadków w domu mamy przecierz tez piwnice strychy garaze i tam tez trzeba czasem posprzatac . Najbardziej nie lubie przebierac ziemniaków człowiek sie nazgina i nameczy a i tak za jakis czas czynnosc trzeba powtarzeba powturzyc masakra. Tak to juz bywa , ale jak przyjemnie usiac na ulubioanym miejscu w pachnacym czystoscia domu , od razu radosc człowieka bierze i duma ze mimo niecheci dał rade i wszystko pachnie , wam tez zycze samozaparcia podczas sprzatania bo czasem trzeba sie zmusic do działania ale zapewniam ze warto.